🌛 Koszty Życia W Niemczech Forum

Przeprowadzka do Niemiec czy Austrii: przyroda i krajobrazy. Niemcy mają Alpy Bawarskie z Zugspitze wznoszącym się na wysokość 2 962 metrów nad poziomem morza, ale to nic w porównaniu z austriackim Grossglocknerem, który wznosi się na wysokość 3 798 metrów nad poziomem morza. Z drugiej strony Niemcy mają linię brzegową wzdłuż
Wszak widze tu ANglie, ale podziele sie moim rejonem: Miasto: Bedford (niecale 100km od Londynu na polnoc) pokoje wynajecie to: £60-£70 (1 os.) do £100 (duzy za tydzien. mieszkanie (studio/ 1pokoje z salonem) £450-£550 + oplaty i podatek (od £100-£150 miesiecznie) koszty wynajecia pokoju wliczone maja wszystkie oplaty jak media i podatki, stad koszt wynajecia czegos samemu jest sporo wyzszy, chyba ze jest sie z rodzina na dluzej. wyzywienie to dla jednej osoby okolo kilkadziesiat funtow tygodniowo (przyrzadzane samemu, bo wiadomo ze w barach drozej) chleb (~£ w wiekszosci tostowy, chyba ze u wlocha lub w polskiej piekarni to normalny sie znajdzie) mleko £ (4 pinty czyli niecale l) jajka £ (15 szt) obiad w knajpie: £8-£15 piwo: £ £ tutaj gdzie mieszkam to spolecznosc polska jest prawie ze dominujaca i mimo iz mieszkam na obrzezach to w centrum jest kilka polskich sklepow ze wszystkimi polskimi produktami (lacznie z lekami na recepte ;)). Dla porownania najwiekszy polski sklep jest wielkosci przecietnego dsykontu jak lidl czy biedronka. dodatkowo polskie produkty sa w brytyjskich sklepach (czy to tesco, czy sklepy osiedlowe) komunikacja: taksowka do centrum (6km - £ bilet calodniowy to £4 samochod: Ubezpieczenie zalezne od pojemnosci i lat bezwypadkowej ajzdy (polskie znizki sie licza, ale w niektorych ubezpieczalniach jest zwyzka za PL prawo jazdy, stad w dluzszej perspektywie warto wymienic na UK), ale za to okolo kilkuset funtow rocznie + podatek drogowy (od pojemnosci od 80 -200 funtow rocznie) i Przeglad roczny (ok 50 funtow) paliwo to benzyna i ropa (chyba jedyne Panstwo gdzie ropa jest drozsza od benzyny) co do pracy to nie widze zeby jakikolwiek zastoj byl wiec nawet i bez brytyjskiego doswiadczenia jest latwo zlapac cos na programiste. ja akurat w webdevie wiec w tej dziedzinie mysle ze z dobrym cv to po kilku dniahc mozna juz cos na szybko znalezc a po kilku tygodniach cos bardziej w nasze gusta. tak jak juz wspominalem to pod wplywem naplywu polskiej spoelcznosci to kazda wieksza instytucja ma zatrudnionych polakow (czy to urzedy, czy policje, czy sady) do tego polscy fryzjerzy, mechanicy, firmy budowlane a nawet weekendowe polskie szkoly. ciezko w weekend przejsc przez miasto i nie uslyszec soczystego kur... (notabene to jest to najbardziej znane polskie slowo wsrod obcokrajowcow, zaraz po "fajna dupa").
@polacywniemczechhzarobek w Niemczech*praca bez języka niemieckiego _ przepraszamy za pomyłkę w filmie Pokazujemy zarobki w 2022 roku z rozbiciem na miesiące Koszty życia w Niemczech są z pewnością wyższe niż w Polsce. Jak to wygląda w poszczególnych dziedzinach życia dowiecie się z poniższego artykułu. Na początek przedstawiamy ceny wybranych produktów i życia w Niemczech – ceny produktów i usług w NiemczechAby pomóc Wam w oszacowaniu kosztów życia w Niemczech, przygotowaliśmy dla Was informacje o cenach wybranych produktów i usług. Ceny są orientacyjne i mogą być różne w zależności od regionu, czy miasta. W związku z tym po prawej stronie tabeli znajdziecie przedział cenowy, a nie konkretne usługa / produktPrzedział cenowy w euroJedzenie w restauracji / na mieściePosiłek w przystępnej cenowo restauracji8,00-15,00Trzydaniowy posiłek dla dwóch osób w średniej restauracji30,00-60,00Menu w McDonald‘s6,99-8,49Lokalne piwo (0,5 litra, lane)3,00-4,00Importowane piwo (butelka 0,33 litra)2,50-4,00Cappuccino (normalne)2,00-3,20Coke/Pepsi (0,33 litra)1,30-3,00Woda (0,33 litra)1,00-2,80Artykuły spożywczeMleko, 1 litr0,62-1,00Świeży chleb (500 g)0,99-2,00Biały ryż, (1 kg)1,00-2,79Średniej wielkości jajka (12 sztuk)1,50-2,82Lokalny ser (1 kg)6,00-12,00Pierś z kurczaka (bez skóry i kości), (1 kg)5,20-9,99Udko z cielęciny (1 kg)8,80-15,00Jabłka (1 kg)1,99-2,99Banany (1 kg)1,19-2,00Pomarańcze (1 kg)1,33-2,80Pomidory (1 kg)2,00-3,00Ziemniaki (1 kg)0,80-2,00Cebula (1 kg)0,99-1,58Główka sałaty (1 sztuka)0,49-1,00Woda (1,5 litra)0,20-0,80Wino (1 butelka, średniej półki)4,00-6,00Lokalne piwo (0,5 litra)0,69-1,00Importowane piwo (0,33 litra)0,92-1,50Paczka papierosów, 20 sztuk (Marlboro)6,30-7,00Transport / przemieszczanie sięProsty przejazd komunikacją miejską2,30-2,90Bilet miesięczny58,33-83,20Taxi, taryfa podstawowa (normalna)3,00-4,701 kilometr taksówką (w normalnej taksówce)1,70-2,60Benzyna (litr)1,30-1,54Volkswagen Golf Trendline, 90 kW (lub porównywalny nowy samochód) Corolla Comfort, 97 kW (lub porównywalny nowy samochód) dodatkowe plus telekomunikacja (koszty miesięczne)Opłaty dodatkowe za mieszkanie o powierzchni 85 m²127,50-318,751 minuta rozmowy na kartę bez promocji0,09-0,11Internet20,00-40,00Sport i rekreacjaCzłonkostwo na siłowni (miesiąc)20,00-50,001 godzina gry w tenisa12,00-29,00Bilet do kina9,00-13,00Szkoły i przedszkolaPrywatne przedszkole lub zerówka z opieką całodniową na dziecko/miesiąc145,00-600,00Międzynarodowa podstawówka na dziecko/ Jeansy (Levis 501 lub podobne)50,00-100,001 sukienka letnia z popularnej sieciówki (np. Zara, H&M itp.)20,00-50,001 buty Nike (średnia półka cenowa)60,00-110,001 buty biznesowe, skórzane70,00-150,00Miesięczny czynsz2 pokoje w centrum miasta450, pokoje na obrzeżach miasta350,00-800,004 pokoje w centrum miasta900, pokoje na obrzeżach miasta650, mieszkaniaCena za metr kwadratowy mieszkania w centrum za metr kwadratowy mieszkania poza entrum hipoteki stałej na 20 lat w %1,50-2,29Porównanie zarobków: Tutaj płacą najwyższą i najniższą pensjęNajwyższy zarobek netto w Niemczech jest nie gdzie indziej, tylko w metropolii bankowej – Frankfurcie nad Menem. Przeciętna pensja we Frankfurcie nad Menem ( euro netto) jest wyższa o 33% (584 euro) niż niemiecka średnia krajowa netto. Wynosi ona bowiem drugim miejscu jest Stuttgart, gdzie średnia pensja jest tylko o 28 euro niższa niż we Frankfurcie ( euro netto). Trzecie miejsce zajmuje Monachium (Muenchen), gdzie średnio można otrzymać wynagrodzenie o wysokości euro to przede wszystkim miasta z południowego obszaru południowych Niemiec, gdzie wynagrodzenie netto jest przeciwieństwie do wyżej wymienionych miast, najniższe pensje netto wypłacane są w nowych krajach związkowych, gdzie nadal otrzymuje się najniższe pensje netto. Średni dochód w Lipsku (Leipzig) wynosi ok. euro netto i jest o 12% niższy niż niemiecka średnia krajowa netto. Także w Dreźnie (Dresden) i Berlinie pracownicy ze swoimi zarobkami znajdują się poniżej granicy euro przeczytać: Najlepiej i najgorzej opłacane zawody w NiemczechNajdroższe niemieckie miastaGdzie dobrze się zarabia, tam wydatki konsumenckie też są znacznie wyższe. Według rankingów najwięcej wydaje się właśnie we Frankfurcie, Stuttgarcie i we Frankfurcie ( euro) oraz w Stuttgarcie ( euro) stanowią prawie 91% zarobku netto. Wydatki na życie w Monachium pochłaniają euro i stanowią 90%.Życie w Monachium z powodu wysokiego czynszu netto (bez kosztów pobocznych – Kaltmiete) jest bardzo drogie. Uwzględniając wykaz przeciętnych cen czynszu w całym kraju, kwota za metr kwadratowy mieszkania w Monachium wynosi 17,43 euro i tym samym jest ona najwyższa spośród wszystkich niemieckich porównywalnego mieszkania w Lipsku (Leipziger-City) kosztuje tylko 39% czynszu, jaki należy zapłacić za metr kwadratowy mieszkania w kosztów utrzymania i wydatków konsumenckich – Na to Niemcy wydają swoje pieniądzePrawie ćwierć swoich przychodów Niemcy wydają na opłaty związane z czynszem. Na artykuły spożywcze nawet 28,5%. Produkty żywieniowe są głównym źródłem wydatków. Świadomy wybór zdrowych produktów spożywczych również będzie przyczyną wyższego rachunku, jak również wzrost cen – gdyż ich wartość wzrośnie o 2,3% w porównaniu do roku ubiegłego. Takie rozporządzenie wydała Konfederacja Niemieckiego Przemysłu Spożywczego (BVE- Bundesvereinigung der Deutschen Ernährungsindustrie), a dotyczy ono przede wszystkim cen owoców i nigdzie indziej jedzenie nie jest tak drogie Kto robi weekendowe zakupy dla dwóch osób to musi się liczyć z tym, iż zapłaci za nie około 16% więcej. Także wizyta dwóch osób w restauracji kosztuje tutaj średnio o 32% wiele korzystniej jest natomiast w Lipsku i Dreźnie, gdyż koszt weekendowych zakupów czy jedzenia w restauracji wynosi około 77% niemieckiej średniej od miejsca zamieszkania Niemcy wydają około 90% swoich zarobków na życie (czynsz, jedzenie, itp.). Zaskoczeniem jest, jak wielkie są różnice w kosztach utrzymania rodziny – czynsz, jedzenie w różnych miastach. Pod kreską zostaje jeszcze 10 % zarobków netto na koniec miesiąca. W Lipsku od 300€, Koszty życia w Niemczech. Na koszty życia w Niemczech składa się bardzo wiele poszczególnych składowych. Wśród nich zacząć można chociażby od opłaty za telefon oraz za Internet- miesięczny koszt tych usług zaczyna się od 20 euro wzwyż. Kolejna składowa to oczywiście wydatki na jedzenie.
Dania jest krajem mało popularną destynacją zarobkową wśród migrantów z Europy. Dlatego cudzoziemcy przyjeżdżający do tego państwa często są zaskoczeni stylem życia jego mieszkańców, który odróżnia ich od innych Europejczyków. Pomimo tego, że Dania posiada granicę lądową z Niemcami – ona jest częścią Skandynawii. Jak prezentują się koszty życia w Danii – tym wyjątkowo malowniczym kraju? Sprawdźcie! Koszty życia w Danii: wjazd i pobyt Przy przekraczaniu duńskiej granicy obywatele Polski powinni posiadać jeden z poniższych dokumentów: dowód osobistypaszportpaszport tymczasowy Warto wiedzieć, że legalny pobyt w Danii dla osób poszukujących pracy w tym kraju wynosi 6 miesięcy. Natomiast pobyt w celach turystycznych może trwać maksymalnie 3 miesiące. Po upłynięciu tego okresu należy niezwłocznie zarejestrować swój pobyt w najbliższym oddziale ICS (International Citizen Service) lub SIRI (Danish Agency for International Recruitment and Integration). Szczegółowe informacje dotyczące składania wniosków o przedłużenie pobytu w Danii znajdziesz pod tymi adresami: Czym dojechać do Danii? Środek transportuKrótki opisSamolotPodróż samolotem do Danii jest jedną z najtańszych i najszybszych opcji transportu. Tanie linie lotnicze oferują połączenia lotnicze z Danią w przedziale cenowym zaczynającym się już od 39 zł!Samoloty z Polski do Danii lądują zwykle w dwóch największych, duńskich lotniskach, tj. Kopenhaga Kastrup oraz Billund via Ystad (nazwa przewoźnika: Polferries)Prom wypływający ze Świnoujścia w kierunku Kopenhagi przez szwedzkie miasto Ystad odpływa 4 razy dziennie. Cena biletu w jedną stronę średnio wynosi 500 jest zarówno transport samochodów ciężarowych, osobowych, jak i osób podróżujących bez kierować się na Szczecin i Neubrandenburg utrzymując dalej kurs na Lubekę i kontynuować aż do niemiecko-duńskiej granicy. Na trasie Polska-Szwecja-Dania czeka kierowców przeprawa przez most Öresund, który łączy szwedzkie Malmö z Kopenhagą. Przejazd przez most jest oczywiście płatny (49 EUR za samochód) Więcej szczegółów pod linkiem: Jak wyjechać do Danii? – wszystko co musisz wiedzieć Koszty życia w Danii, a zarobki Bez względu na to czy wyjeżdżamy do Danii na krótko czy z zamiarem dłuższego pobytu w tym kraju, powinniśmy pamiętać o tym, że koszty i warunki życia są tu zbliżone do innych krajów skandynawskich. A więc pozostają na wyższym poziomie, niż w większości krajów Europy. Ma to swoje bezpośrednie przełożenie na zarobki. Podobnie jak w Szwecji i Norwegii istnieje tu rozbudowany system socjalny, finansowany z wysokich podatków. Oznacza to nie tylko równe szanse dla wszystkich członków społeczności, ale i zbliżony standard życia. Poniżej można sprawdzić jakie zasiłki przysługują w Danii. Ważne! Kwoty są dosyć przybliżone, ponieważ wnioski na poszczególne świadczenia są rozpatrywane indywidualnie. Zasiłek socjalnyPrzybliżona kwota świadczeniaRodzinnyod 966 do 4653 DKK (129 – 630 EUR) na kwartał. Kwota zależy od wieku dziecka Macierzyński max. 3113 DKK tygodniowo (418 EUR)Dla bezrobotnychmax. 650 DKK dziennie (90 EUR) Podatki w Danii – Rozliczenie podatku z Danii w Polsce Koszty wynajęcia mieszkania w Danii Zacznijmy od kosztów zakwaterowania. Wynajmując mieszkanie powinniśmy być przygotowani na kwoty rzędu od 7000 do 11000 DKK (940 – 1500 EUR) za średniej wielkości dwupokojowe mieszkanie poza stolicą (ceny w Kopenhadze są oczywiście znacznie wyższe). Zaś ceny kawalerki w Danii zaczynają się od 5000 DKK (670 EUR). O połowę taniej wyniesie nas wynajem lokum od komuny, która działa w każdym mieście, ale i standard będzie tam zwykle niższy niż w apartamentach wynajmowanych od prywatnych właścicieli. Więcej informacji pod tymi linkami: Trzeba pamiętać o tym, że decydując się na samodzielny wynajem będziemy musieli wpłacić kaucję, która będzie wynosić co najmniej trzykrotność miesięcznego najmu. Praktyczne wskazówki o tym jak wynająć mieszkanie we Francji. Ceny w Danii – Jedzenie Ceny w sklepach nie należą do najniższych. Ale nawet najniższa duńska pensja pozwala na utrzymanie się na dobrym poziomie, bez konieczności dokonywania drastycznych cięć w domowym budżecie. Ceny żywności w Danii: ProduktPrzykładowa cenaButelka wody – 0,5 l3 DKK (0,4 EUR)Bochenek chleba18 DKK (2,4 EUR)Mleko – 1 DKK (1,6 EUR)Ziemniaki – 1kg10 DKK (1,35 EUR)Jajka – 20 DKK (5,20 EUR)Pomidory – 1 kg10 DKK (1,35 EUR)Pierś z kurczaka – 1kg60 DKK (8 EUR)Banan – 1 DKK (0,4 EUR) Popularne sklepy spożywcze w Danii: LidlAldiNettoRema 1000Fakta Ciekawi jesteście jak wygląda życie Polaka w Danii? Przeczytajcie wywiad z pracownikiem o życiu w Danii. Co warto spróbować w Danii? Smorrebrod – duńska mięsna kanapka z ciemnoziarnistego pieczywa posmarowana masłem. Dodatkowo może się w niej znaleźć ogórek kiszony, jajko, wędzony śledź oraz warzywaFrikadeller – smażone na patelni klopsiki z mięsa mielonegoLimfjords-porter – ciemne piwo o smaku lukrecji z kremową piankąPiwo Carlsberg – światowa marka piwa produkowanego w KopenhadzeLokalne serySłodycze z anyżem Różne rodzaje chleba (chleb żytni na zakwasie jest tradycyjną oraz niezastąpioną potrawą na skandynawskim stole)Aebleskiver (duńskie mini-pączki) Co ciekawe! W ofercie duńskich restauracji nie znajdziemy pierwszego dania, czyli zupy. Duńczycy zawsze wybierają mięso, ponieważ przygotowanie zupy jest według nich zbyt czasochłonne. Z czego słynie Dania? Czy warto odwiedzić Danię? Podróżowanie po Danii – Ceny transportu Transport jest znacznie droższy niż w Polsce. Połączenia międzymiastowe obsługują pociągi i autobusy. Brak natomiast popularnych w wielu krajach minibusów. Koszt miesięcznego biletu na komunikację miejską w Danii wynosi 1300 DKK (174 EUR). Drogi w Danii utrzymane są w doskonałym stanie. Jeżeli wybieramy się tam własnym samochodem pamiętajmy, że ceny paliwa są różne w zależności od pory dnia. Najlepiej tankować w czwartki wieczorami. W ten sposób na każdym litrze możemy zaoszczędzić równowartość kilkudziesięciu groszy. Pociągi posiadają oddzielne wagony dla określonej kategorii podróżnych. Oznacza to, że często są wydzielone osobne przedziały dla dzieci, dla młodzieży lub takie, w których obowiązuje… zakaz rozmów. Oczywiście są także te dostępne dla wszystkich. Wagony są opisane po duńsku i angielsku. Do zdecydowanie luksusowych środków transportu należą taksówki. Cena za rozpoczęcie kursu wynosi 50 DKK (6 EUR). Za każdy kilometr w normalnej taryfie zapłacimy ok. 15 DKK (2 EUR). Dlatego zdecydowanie najpopularniejszy pozostaje rower. Posiada go prawie każdy Duńczyk, w miastach znajdują się ogólnodostępne wypożyczalnie, koszt wynajmu na dzień wynosi ok. 300-650 DKK (40-90 EUR). W samej Kopenhadze mamy do wyboru także metro – 36 DKK/ok. 5 EUR (koszt biletu obejmuje wszystkie trasy metra). Praca i zarobki w Danii Dania jest wyjątkowym krajem pod kilkoma względami. Przede wszystkim, Duńczycy nie mają odgórnie ustalonej płacy minimalnej. Co więcej, kwestia wynagrodzenia, stawek, przepracowanych godzin czy urlopu jest ustalana na poziomie porozumienia między Duńską Konfederacją Pracodawców a Federacją Związków Zawodowych. Odgórnie zostały ustalone jedynie stawki dla kierowców realizujących przewozy kabotażowe oraz kombinowane. Stawka ta nie może być niższa od 163 DKK/za godzinę brutto (22 EUR). A od obowiązuje stawka minimalna dla pracowników produkcji – 127 DKK (17 EUR). Najniższa krajowa w Danii najczęściej zaczyna się od 110 DKK/za godzinę brutto (15 EUR) oraz od 37 300 DKK/miesięcznie (5000 EUR) Średnia pensja w Danii to ok. 40-50 000 DKK na miesiąc (5400 – 6700 EUR). Poniżej można zobaczyć przykładowe stawki bez znajomości języka obcego. ZawódStawka godzinowa bruttoPraca na produkcji110-120 DKK (15-16 EUR)Praca na farmie110 DKK (15 EUR)Sprzątanie110-130 DKK (15 – 17 EUR) Stawki w pozostałych branżach wyglądają następująco: ZawódStawka godzinowa bruttoDekarz175-180 DKK (23-24 EUR)Mechanik samochodowy170 DKK (22 EUR)Magazynier150-170 DKK (20-22 EUR)Pracownik szklarni130-140 DKK (17-19 EUR)Monter instalacji sanitarnych170-190 DKK (20-25 EUR)Hydraulik180-190 DKK (24 -25 EUR)Mechanik160-170 DKK (21-22 EUR)Budowlaniec150-160 DKK (20-21 EUR) Porównując zarobki z podanymi wyżej kosztami zakwaterowania i wydatków koniecznych na życie widzimy, że utrzymanie w stosunku do zarobków nie jest drogie, a wartość nabywcza przeciętnej pensji w Danii jest dużo wyższa niż w Polsce. Jeżeli dodamy do tego stosunkową niską cenę usług tego typu jak Internet (ok. 200 DKK/27 EUR) czy abonament telefoniczny (ok. 43 DKK/5 EUR) musimy przyznać, że każda praca w Danii pozwala utrzymać się na zupełnie przyzwoitej stopie. Przeprowadzka do Danii – Formalności krok po kroku Jacy są Duńczycy? Mentalność Duńczyków jest typowo drobnomieszczańska. Obnoszenie się z zasobnością własnego portfela nie jest dobrze widziane. Stosuje się tu tzw. Prawo Jante, które wymaga od mniejszości dostosowania się do większości. Ma to na celu ograniczenie do minimum ewentualnych napięć, do jakich może dochodzić w wielokulturowym społeczeństwie. Duńczycy są życzliwi dla obcokrajowców, ale zdystansowani. Podchodzą bardzo poważnie do pracy, funkcji społecznych i zawodowych obowiązków. Starają się zawsze być punktualni i bardzo sobie cenią tę cechę także wśród przybyszów. Są zwolennikami minimalizmu i powolnego trybu życia. Praca w Danii może okazać się świetnym rozwiązaniem, zwłaszcza dla fachowców, którzy są tam bardzo poszukiwani. Kultura i otwartość mieszkańców sprawiają, że warto odwiedzić ten kraj nawet na krótko, a być może przekona nas do pozostania na dłużej. Szukasz pracy w Danii? Sprawdź najnowsze oferty pracy! Powiązane wpisy Zarobki w Danii – Ile zarabiają Polacy w Danii?Zasiłki i świadczenia socjalne w DaniiPrawo pracy w Danii – Umowy zbiorowe, urlopy, choroboweEmerytura w Danii – Kwoty, warunki przyznania, wiek emerytalny
Życie w Niemczech: Koszty życia w Niemczech nadal rosną w zastraszającym tempie. Według najnowszego badania opinii publicznej prawie jedna trzecia pracowników w Niemczech twierdzi, że z powodu znacznego wzrostu cen osiąga granice swoich możliwości finansowych. Oto, jakie koszty wzrosły najbardziej w ostatnich miesiącach i ile trzeba Położna w Niemczech – wszystko co musisz wiedzieć Położna w Niemczech – to bardzo pożądana instytucja i naprawdę warto włączyć ją w okres przed i po porodzie. Ja przynajmniej zawsze korzystam 😉 Przy okazji bardzo dużą część jej usług pokrywa niemiecka kasa chorych, więc można bez obaw korzystać. W tym wpisie dowiesz się najważniejszych rzeczy na temat położnych w Niemczech. Jeśli jesteś pierwszy raz na moim blogu – ja nazywam się Sylwia Ammon i mieszkam w Niemczech od 2011 roku. Przyjechałam sama bez znajomości języka i bez nikogo na miejscu. Jak się domyślasz, miałam bardzo pod górkę i niestety nawet nie miałam się kogo spytać o podstawowe rzeczy albo poprosić o pomoc. Teraz pomagam innym zorganizować fajne życie w Niemczech i skorzystać z możliwości, jakie daje ten kraj, prowadząc tego bloga (zobacz też darmową pomoc/usługi). Rozgość się na moim blogu i jedziemy z tematem położnej w Niemczech 🙂 Elterngeld po polsku – co należy Ci się po porodzie? Wybór położnej – kiedy wybrać i gdzie szukać? Położnych w Niemczech jest w tym momencie tak mało, że musisz się postarać o swoją położną już od samego początku ciąży. To znaczy, już od momentu, kiedy zobaczysz dwie kreski na teście, rozpocznij poszukiwania 😉 W moim wpisie o tym, jak szukać lekarza w Niemczech, znajdziesz najważniejsze portale. Tam znajdziesz ginekologa, który może zrobić Ci badania USG (też szukaj go od razu, naprawdę w służbie zdrowia ostatnio trzeba się być o miejscówki). Oprócz tego możesz znaleźć tam też położne (“Hebamme”). Nie zaszkodzą też szersze poszukiwania w Google poza tematycznymi portalami medycznymi. Położna w Niemczech – moim zdaniem absolutnie warto ją mieć / Foto: W Niemczech nie ma przymusu posiadania położnej. Całość Schwangerschaftsvorsorge, czyli badań w trakcie ciąży, może przeprowadzać lekarz. Podczas porodu w szpitalu zostanie Ci przydzielona położna szpitalna. Ale warto sobie znaleźć położną przynajmniej na okres po porodzie. Zakaz pracy w ciąży – należy Ci się? Położna w Niemczech – ile kosztuje? Położna w Niemczech jest opłacana przez kasę chorych. Dotyczy to np. comiesięcznych wizyt profilaktycznych, porad i konsultacji oraz różnych zabiegów typu pobieranie krwi. Musisz jednak wiedzieć, że nie wszystko możesz rozliczyć na podstawie niemieckiego ubezpieczenia zdrowotnego. Musisz porozmawiać z położną o konkretnych usługach, tzw. “Leistungen”. Najfajniej, jeśli położna ma jasną listę usług opłacanych przez państwo i usług, które oferuje dodatkowo, razem z cennikiem. lekarze-w-niemczech-jak-szukac-bazy Położna w Niemczech – opieka przed porodem – co Ci się należy? Przed porodem powinnaś pojawiać się u lekarza ALBO u położnej 1 raz w miesiącu. A w końcówce ciąży co 2 tygodnie. Niektóre położne przyjmują w swoich gabinetach, a niektóre przyjeżdżają do domu i robią wizyty domowe. I teraz uwaga – położna może robić wszystko to co lekarz, oprócz USG w ciąży. Więc oprócz tych trzech wizyt na USG u lekarza, możesz prowadzić ciążę u położnej. Oczywiście USG nie są obowiązkowe, ale wiadomo – i tak każda z nas chce je mieć zrobione 🙂 Tu przeczytasz więcej o USG w ciąży w Niemczech. Tak więc wszystkie konieczne badania krwi, moczu, porady położnej są opłacane przez kasę chorych. Dodatkowo możesz liczyć np. na pomoc przy bólach – np. w formie akupunktury. Ponieważ ten temat jest tak ważny, mam dla Ciebie coś specjalnego 🙂 Zapraszam Cię na bezpłatną lekcję niemieckiego, gdzie poznamy słownictwo NIEZBĘDNE w ciąży, w kontakcie z lekarzem, podczas badań, przygotowań do porodu, omawiania czynników ryzyka… a także potrzebne podczas samego porodu i dotyczące interwencji medycznych. Dodatkowo poznasz zdania potrzebne do rozwiązywania problemów zdrowotnych po porodzie, zarówno u Ciebie jak i u maluszka. Lekcja jest bezpłatna, jest na żywo i odpowiadam na niej na Wasze pytania. Zapisz się i na mejla przyjdzie Ci potwierdzenie oraz termin kolejnej lekcji ⬇️⬇️⬇️ Zapisuję się na lekcję! Wpisuję swój email i dostanę informacje na temat terminów bezpłatnych lekcji oraz innych aktualności z bloga. Informacje są w pełni bezpłatne i w każdym momencie mogę się wypisać. Żeby potwierdzić zapisany email, kliknij czerwony przycisk poniżej: Szkoła rodzenia, czyli Geburtsvorbereitungskurs Przed porodem jest też tzw. szkoła rodzenia, czyli Geburtsvorbereitungskurs . Podczas spotkań położne wyjaśniają wszystkie kwestie związane z porodem. Spotkania są dla przyszłej mamy opłacane przez kasę chorych. Uczestnictwo w szkole rodzenia dla partnera jest z reguły płatne. Taka szkoła rodzenia może odbywać się np. przez kilka tygodni po godzince lub dwie, albo np. jako całodniowe zajęcia przez jeden weekend. Poszukaj w swojej miejscowości odpowiedniej, pasującej Ci opcji 🙂 Położna w Niemczech pomoże Ci przy nowonarodzonym dziecku / Foto: ThorstenF – Położna w Niemczech – opieka podczas porodu Twój pierwszy kontakt z położną szpitalną będzie miał miejsce podczas zapisywania się na poród w szpitalu. Są miasta, gdzie jest tak duże obłożenie, że w przypadku braku miejsc odsyłają niezapisane wcześniej pacjentki do innego szpitala. Dlatego ważne jest, żebyś się zameldowała się w szpitalu. No i oczywiście pamiętaj o planie porodu po niemiecku. Dzięki niemu położna będzie mieć czarno na białym, jakie masz życzenia wobec porodu: znieczulenie, poród w wodzie, własną muzykę itp. Przedyskutuj plan porodu najlepiej już w trakcie meldowania się. Położne mają podczas porodu kilka kobiet pod opieką, więc potem może nie być już czasu na większe dyskusje. Dowiedz się jakie są realia jeśli chodzi o przedszkola w Niemczech – kliknij w zdjęcie i czytaj mój nowy wpis /Foto: “Własna” położna podczas porodu w klinice Podczas porodu w klinice dostajesz losowo wybraną położną, która pracuje w klinice. Jeśli chcesz mieć własną położną, musisz znaleźć taką, która ma umowę z kliniką jako tzw. “Beleghebamme”. Być może twoja “zwykła” położna też ma możliwość pojechania z Tobą. Taka usługa “Wehebegleitung” jest wtedy płatna. Kinderzuschlag po polsku Położna w Niemczech – opieka po porodzie Jak już zrobisz w szpitalu pierwsze U-Untersuchungen i wrócisz do domu, możesz liczyć na wizyty położnej w ramach “Nachsorge”, czyli opieki poporodowej. Położna może przychodzić przez pierwsze 10 dni codziennie, potem co kilka dni. Do skończenia przez dziecko 8 tygodni można jeszcze mieć 16 terminów, albo jako wizyty domowe albo jako porady telefoniczne. Jeśli karmisz piersią, możesz liczyć na dalsze 8 możliwych terminów (osobiście albo telefonicznie). Kasa opłaca te terminy do 9. miesiąca dziecka. Wracając to zadań położnej: po porodzie pomaga np. przy przewijaniu, kąpaniu, waży maluszka. Większość położnych jest też wykwalifikowanymi doradczyniami laktacyjnymi i pomaga przystawiać dziecko do piersi. Położne opatrują też rany po porodzie, ściągają szwy. Kontrolują pępek dziecka. W razie problemów przynoszą leki – często bezpłatnie. Czytaj nowy wpis o moich doświadczeniach z Jugendamtem /Foto: Rückbildungskurs po porodzie Położne organizują też gimnastykę, które pozwalają mamom na poprawę funkcjonowania mięśni dna miednicy. Nazywa się to Rückbildungskurs i koszty też są pokrywane przez kasę chorych. Więcej o ciąży i porodzie? Zapraszam do innych wpisów z serii ciąża i poród: Ciąża w Niemczech- kwestie prawne – najważniejszy wpis dla mam w ciąży! Najważniejsze zasady prawne w pracy ogólny i indywidualny. Ciąża w Niemczech. – tu dowiesz się, czym różnią się zakazy pracy i kto je wystawia? Praca w Niemczech: czego pracodawca nie może kazać Ci robić w ciąży – Jak zdobyć ogólny zakaz pracy? USG w ciąży w Niemczech i opieka medyczna nad ciężarną – co Ci przysługuje i kto za to płaci? – w ciąży u niemieckiego lekarza 🙂 Zwolnienie w ciąży: kiedy ciężarna może stracić pracę? Wyjątkowe sytuacje – czasem się zdarza, że pracodawca MOŻE Cię zwolnić… Położna w Niemczech – ile kosztuje, co konkretnie robi, czy musisz ją mieć? – absolutnie warto przeczytać i oczywiście znaleźć sobie własną położną 🙂 Elterngeld po polsku – kompletny poradnik na temat zasiłku wychowawczego w Niemczech – “wychowawcze” dla mamy i … taty 🙂 Mutterschaftsgeld – zasiłek macierzyński – ile, dla kogo, kiedy – zasiłek macierzyński Bezpłatny ebook “Niemiecki w ciąży”! Wpisuję swój email i dostanę bezpłatny ebook z 77 zdaniami po niemiecku potrzebnymi w ciąży oraz informacje o innych aktualności z bloga. Informacje są w pełni bezpłatne i w każdym momencie mogę się bez konsekwencji wypisać. Żeby otrzymać ebook na zapisany email, kliknij czerwony przycisk poniżej:

Wskaźnik inflacji konsumenckiej (CPI) w Niemczech wzrósł we wrześniu do 10 proc. r/r. Ceny w tym kraju rosną w najwyższym tempie od ponad 70 lat. – informuje „Business Insider”. Przed miesiącem inflacja za Odrą wynosiła wynosiła 7,9 proc.. W ujęciu miesiąc do miesiąca inflacja HICP przyspieszyła do 2,2 proc. we wrześniu.

Dla rodzin z dziećmi Niemcy mogą wydawać się rajem. Dobrą sławą cieszy się też niemiecka służba zdrowia i system socjalny. Ale Republika Federalna Niemiec ma też swoje słabe strony. Niemcy – już trzeci rok z rzędu – pozostają najwyżej ocenianą potęgą światową – wynika z najnowszego sondażu Gallupa. Taką opinię wyraziło 44 proc. ankietowanych ze 135 krajów. Drugie w rankingu Stany Zjednoczone mogły liczyć na poparcie 33 proc., choć za prezydenta Baracka Obamy zajmowały w sondażu zwykle pierwsze miejsce. Na dalszych pozycjach uplasowały się Chiny (32 proc.) i Rosja (30 proc.). Jak się żyje w kraju, który uznawany jest za największą światową potęgę? „Dobrze i chętnie” – twierdzi partia Angeli Merkel, która takie hasło wypisała na swoich plakatach przed wyborami parlamentarnymi w 2017 roku. Ale i sami Niemcy są zadowoleni z warunków, w jakich żyją – wynika z Indeksu Lepszego Życia OECD. Tolerancyjni i otwarci Zadowolona jest także Adrianna Tomczak, twórczyni bloga „Emigracja po sukces”. Ada – doktor nauk społecznych, trenerka i pasjonatka rozwoju osobistego – przyjechała do Niemiec cztery lata temu. Zaczynała od pracy w hotelu, ale szybko dotarła do dziedziny, którą lubi najbardziej – marketingu online. Dzisiaj motywuje do sukcesu innych. Jak mówi, życie w Niemczech ma wiele zalet, które na co dzień bardzo ułatwiają funkcjonowanie. – Tolerancja, otwartość na innego człowieka, wsparcie. To odbija się na naszych działaniach – mówi. – Możliwości rozwoju jest wiele, ale inicjatywa musi wyjść od nas. dr Adrianna Tomczak: możliwości jest wiele, inicjatywa należy do nas Ada zaczęła od intensywnej nauki języka niemieckiego. Za kursy zapłaciła z własnej kieszeni, ale w ośrodkach oświatowych VHS (a takie są niemal w każdym mieście) ceny kursów niemieckiego nie przekraczają pięciu euro za półtoragodzinną lekcję. Podobnie kosztują lekcje języków obcych, nawet tych najbardziej egzotycznych. Polka szybko zintegrowała się ze społecznością niewielkiej miejscowości w Nadrenii-Palatynacie, choć Niemcy – jak mówi – zwykle potrzebują czasu i są mało spontaniczni. – Zaskakują mnie solidarnością i umiejętnością budowania społeczności, czy to poprzez związki sportowe, chóry lub towarzystwa charytatywne – mówi Ada Tomczak. Jakie zarobki? Nie byłoby niemieckiego dobrobytu bez sprzyjających wskaźników gospodarczych i pozytywnego rozwoju na rynku pracy, ale czy tak pozostanie w czasach pandemii? Przeciętne wynagrodzenie w Niemczech wynosiło w ubiegłym roku 3994 euro brutto miesięcznie – wynika z danych Federalnego Urzędu Statystycznego. Faktycznie jednak aż dwie trzecie zatrudnionych dostaje pensje niższe od średniej. Gorzej opłacany jest personel pielęgniarski i opiekuńczy. Opiekun w domu spokojnej starości zarabia średnio 3116 euro miesięcznie, a fachowy personel w szpitalu 3502. Gorzej jest także w handlu spożywczym (2345 euro) i gastronomii (2480 euro). Niemcy uchodzą jednak za mistrzów oszczędzania. Statystycznie udaje im się odłożyć prawie 11 proc. rocznych dochodów. Oszczędzają chociażby na przerwie obiadowej; ponad połowa Niemców woli przynieść sobie jedzenie z domu. Nie oszczędzają za to na podróżach. Wyjeżdżają często i chętnie. Na główny urlop w roku przeznaczają około 12 dni. W tym roku ze względu na pandemię koronawirusa Niemcy mogą zaoszczędzić nawet 12,5 proc. rocznych dochodów – wyliczył DZ Bank, choć nie brakuje też pesymistycznych analiz, powołujących się na załamanie gospodarki. Kraj lokatorów Nie wszyscy są w stanie zaoszczędzić. Choć płaca minimalna wynosi w Niemczech 9,35 euro na godzinę, trudno przy takich stawkach opłacić horrendalny w wielu miastach czynsz. W zależności od regionu stawki wahają się od 5 do 18 euro za metr kwadratowy. Najtaniej można wynająć mieszkanie na wschodzie kraju (np. w Chemnitz czy Magdeburgu), w Bremerhavem lub Zagłębiu Ruhry. Najdrożej jest w Stuttgarcie (14,50 euro), Frankfurcie nad Menem (15 euro) i Monachium (18 euro). W Berlinie średni czynsz sięga 13 euro za metr kwadratowy. W żadnym innym kraju UE odsetek lokatorów nie jest tak wielki. Tylko niecałe 48 proc. Niemców posiada nieruchomości. Dla porównania – w Polsce cztery kąty na własność ma ponad 84 proc. mieszkańców. Hartz IV, czyli ile potrzeba na życie Kto, mimo własnych dochodów, nie jest w stanie opłacić mieszkania, może ubiegać się o zapomogę na czynsz i koszty ogrzewania. Suma zależy od wysokości dochodów, opłat za mieszkanie i ilości osób w gospodarstwie domowym. Przeciętnie dodatek wynosi 150 euro. Gospodarstw skazanych na pomoc państwa przy płaceniu czynszu przybywa. Już teraz korzysta z niej prawie 550 tys. rodzin. Niejednemu emerytowi nie wystarcza na życie Maleje za to liczba osób otrzymujących zasiłek Hartz IV. To podstawowe zabezpieczenie dla bezrobotnych, którzy dłużej niż rok pozostają bez pracy. Pojedynczej osobie przysługuje 432 euro miesięcznie. Do tego dochodzą dodatki na mieszkanie, dzieci i naukę. – Kto zostaje bez pracy, może liczyć na pomoc państwa. Trzeba tylko wiedzieć, gdzie się zwrócić – mówi Adrianna Tomczak. Urzędy oferują kursy uprawniające do pracy w nowym zawodzie bądź podnoszące posiadane kwalifikacje. Wstępem może być kilkutygodniowy kurs, na którym bezrobotni rozpracowują z trenerami swoje predyspozycje zawodowe. Z pierwszymi testami predyspozycji zawodowych mają do czynienia już dzieci w wieku 13-14 lat. To wtedy większość szkół prowadzi kilkudniowe zajęcia zawodowe, bada potrzeby, kompetencje i organizuje pierwsze praktyki zawodowe. Niemieckie 500+ Dla rodzin z dziećmi Niemcy mogą wydawać się rajem. Na każde dziecko, niezależnie od sytuacji finansowej rodziny, przysługuje zasiłek – tzw. kindergeld. Na pierwsze i drugie dziecko wynosi on po 204 euro miesięcznie, na trzecie – 210 euro, a na każde dalsze – 235. Rząd Angeli Merkel zapowiedział już podwyżkę od przyszłego roku o 15 euro na dziecko. Dla rodziny Niemcy mogą być rajem Posiadanie dzieci uprawnia też do ulgi podatkowej. Tzw. ryczałt na dzieci w rozliczeniu podatkowym to obecnie 7812 euro na dziecko, a w przyszłym roku już 8388 euro. Ale to nie wszystko. Wizyty u lekarza są dla dzieci bezpłatne, również przepisane lekarstwa (przynajmniej do 14. roku życia) czy podróż w towarzystwie osoby dorosłej pociągami dalekobieżnymi. Rodzice w Niemczech nie mają też dużych wydatków na podręczniki szkolne. Kupuje je szkoła, a rodzice zobligowani są pokryć koszty zakupu co najwyżej dwóch książek. Za opiekę nad dziećmi płaci się w zależności od swoich dochodów, a ceny ustala każda gmina z osobna. Zwykle dla rodziców o średnich dochodach oznacza to wydatek rzędu 150-200 euro miesięcznie. Berlin, ale i inne niemieckie miasta, zrezygnowały już z opłat za przedszkola. Niemiec u lekarza Dobrą sławą cieszy się na świecie niemiecka służba zdrowia. Zadowolona jest także większość Niemców. Narzekają tylko z powodu długiego oczekiwania na wizytę u specjalisty. Co trzeci pacjent czekał w ubiegłym roku dłużej niż 21 dni. Nowa ustawa ma to zmienić i ograniczyć czas oczekiwania do maksymalnie czterech tygodni. Oczekuje się, że nowe przepisy nie tylko uporządkują niemiecki system opieki zdrowotnej, ale i podwyższą szanse na zdrowie. Jednak to, jak długo żyją Niemcy, może zależeć także od regionu, w którym mieszkają. Największe szanse na długie życie mają mieszkańcy Bawarii i Badenii-Wirtembergii – wynika z analizy Instytutu Maxa Plancka w Rostocku. Różnica jest niemała – w przypadku kobiet prawie 4 lata, a w przypadku mężczyzn 5,4. Najkrócej (średnio 81,8 lat) żyją kobiety w powiecie Salzland w Saksonii-Anhalt, zaś w powiecie Starnberg niedaleko Monachium dożywają 85,7 lat. Monachium to dobre okolice także dla mężczyzn, którzy dożywają tam średnio 81,2 lat. Najmniejsze szanse na długowieczność mają panowie w Bremerhaven na północy Niemiec (75,8 lat). Powód? Przede wszystkim bezrobocie i konieczność życia z zasiłku.
Dom nieopodal Oceanu Indyjskiego w Perth, jest 65% droższy aniżeli mieszkanie na 35 piętrze z widokiem na Morze Południowo-Chińskie. Szczęśliwie wymyślono ebay i mogę kupować elektronikę w Hong Kongu, odzież w Stanach, a książki na tutejszych odpowiednikach amazona, bądź w samym amazonie. Gewerba w Niemczech – najważniejsze informacje na początek Gewerbe w Niemczech – mam i ja 😉 Cześć, tu Sylwia Ammon – mój blog powstał po to, żeby Polacy, którzy mają ambicje żyć tutaj na swoich zasadach, mogli zasięgnąć porządnych informacji, żeby móc się wybić. W tym wpisie dowiesz się, jakie są rodzaje Gewerby. (kliknij poniżej i oglądaj filmik na Youtube na ten temat) Dowiesz się, czy w ogóle temat jest dla Ciebie. A jeśli tak, to będziesz mógł dobrać odpowiednią Gewerbe do twojej sytuacji- co innego Gewerba w Niemczech jako opiekunka osób starszych, co innego Gewerba na budowlance, co innego Gewerba jako sprzątaczka itd. W tym wpisie poznasz ogólne zasady funkcjonowania różnych rodzajów ewerby i dam Ci też przykłady z życia. Co to w ogóle jest Gewerbe, czyli działalność gospodarcza? Gewerbe to po prostu firma, którą zakładasz, żeby móc wykonywać swoją pracę bezpośrednio dla klientów i wystawiać dla nich rachunki. Możesz założyć działalność, jeśli chcesz wykonywać usługi, na przykład sprzątanie, wyprowadzanie psów, robienie paznokci, naprawy sprzętu/samochodów, usługi transportowe… Możesz też założyć Gewerbe żeby handlować odzieżą, kosmetykami itp, na przykład na ebay albo poprzez swój własny sklep internetowy. Czy Gewerbe to jednoosobowa działalność gospodarcza? Jeśli założyłeś firmę typu Gewerbe, jesteś jednoosobową działalnością gospodarczą. Jest to tani i szybki sposób założenia firmy. Pamiętaj jednak, że w przeciwieństwie do spółki, która jest osobnym “bytem”, to Ty jesteś tutaj “firmą”. To znaczy, odpowiadasz własnym majątkiem na przykład jeśli wpadniesz w długi. Dlatego dobrze sobie podlicz i nie zaczynaj od kredytów na niepotrzebne rzeczy. Możesz pracować w pojedynkę, ale masz prawo też zatrudniać ludzi na przykład na umowę o pracę na etat albo na Minijob czyli na maksymalnie 450€. Większość Polaków tutaj raczej nie zatrudnia ludzi tylko zleca część prac podwykonawcom, ponieważ jest to oczywiście dużo łatwiejsze i pozbawione aż takich zobowiązań. Należy jednak wystrzegać się, żeby nie zostać zaliczonym jako “Scheinselbstständigkeit”. “Pozorna” Gewerba w Niemczech – “u Polaka na budowie” czyli Scheinselbstständigkeit Myślę że dobrze będzie tutaj dodać parę słów właśnie na temat Scheinselbstsändigkeit. Jest to coś w rodzaju “udawanej” firmy, to znaczy pracujesz jak na etacie, ale nie masz przywilejów osoby zatrudnionej, tylko sam musisz sobie opłacać wszystkie składki. Jeśli pracujesz w określonych narzuconych godzinach i na sprzęcie zleceniodawcy to bardzo możliwe, że podlegasz właśnie pod “udawaną działalność”, czyli Scheinselbständigkeit. Podobnie jeśli masz tylko jednego zleceniodawcę (powinieneś mieć rachunki dla wielu klientów a nie tylko jednego). Gewerbe w Niemczech to nie może być “udawany” etat / Największym problemem jest niedoinformowanie osób, które się godzą na mocne zaniżanie stawek. Niestety bywa, że pracodawcy kuszą stawką za godzinę w wysokości 10€, a pracownicy nie mają pojęcia, że muszą jeszcze opłacić od tego całe podatki, ubezpieczenie zdrowotne itp. Innym problemem jest to, że nawet nie wiedzą, że coś jest nie tak, i budzą się z przysłowiową ręką w nocniku z długami na zaległe składki ubezpieczeniowe, albo w szpitalu po wypadku przy pracy bez prawa do opieki zdrowotnej. Kliknij w zdjęcie, wejdź w nowy wpis i ochroń się przed oszustami / Foto: Ale o szczegółach potem. Podsumowując: nie zakładaj Gewerby w Niemczech w sytuacji, kiedy po prostu chcesz pracować, mieć co miesiąc swoją wypłatę i swój spokój. Oraz jeśli NIE chcesz rozwijać swojej działalności jako firma, z perspektywą samodzielnego szukania klientów, ewentualnego rozwoju itp. Wtedy napisz sobie z moim darmowym poradnikiem dobre CV i celuj w umowę o pracę (tu zobacz mój filmik instruktażowy “jak szukać pracy w Niemczech” gdzie pokazuję główne niemieckie portale i jak one działają) Gewerba w Niemczech – Nebengewerbe czyli dorabianie na boku pracując na cały etat lub część etatu Jeśli faktycznie chcesz zacząć Gewerbe w Niemczech, świetnym rozwiązaniem na początek jest tzw. Nebengewerbe. Jest to działalność gospodarcza “na boku”, to znaczy jeśli masz już pracodawcę na część lub nawet cały etat, to zakładasz sobie “dodatkowo” na boku właśnie Gewerbe i zaznaczasz opcję “Nebengewerbe”. Wtedy masz już opłacone składki ubezpieczenia zdrowotnego i kasa chorych nie zgłasza się do Ciebie po składki za firmę, jeśli będziesz ją prowadzić w mniejszym zakresie godzinowym niż praca etatowa. Ja założyłam właśnie takie Nebengewerbe, kiedy pracowałam jako rekruterka na część etatu. To jest sytuacja, która daje Ci bezpieczeństwo. Możesz na spokojnie szukać klientów, masz fundusze np. na marketing ponieważ zarabiasz na bieżąco. Dyskryminacja, rasizm, człowiek gorszego sortu? Kliknij w obrazek i czytaj mój osobisty wpis /Foto: Takie Gewerbe jest praktycznie bezkosztowe (szczególnie jeśli zwolnisz się z VATu;)) i jest świetną podkładką, jeśli dorabiasz sobie do pensji prywatnie albo u firm, np. przy sprzątaniu, pracach budowlanych, sprzedaży itp. Ja dawałam wtedy “na boku” korepetycje z języka i robiłam wieczorami tłumaczenia marketingowe stron internetowych dla polskich firm w Niemczech, jednocześnie mając stabilną pracę na etat. Nebengewerbe – czy muszę pytać pracodawcę od etatu o pozwolenie? Możesz mieć w umowie o pracę klauzulę, że musisz spytać pracodawcę o pozwolenie na dodatkową działalność. Wtedy wypadałoby go poprosić o zgodę 😉 Możesz mieć też zakaz konkurencji, wtedy oczywiście Twoja działalność w tej samej branży i przy tym samym segmencie klientów stoi pod znakiem zapytania. Nebengewerbe jako dodatkowa działalność dla Hausfrau Ciekawostką jest, że jeśli jesteś tzw. “niepracującą żoną-matką” (oczywiście prowadzenie domu to też praca, ale chodzi o to że nie ma zatrudnienia i jest się podpiętym do ubezpieczenia rodzinnego u męża) – to też możesz założyć swoje Gewerbe w Niemczech (np. robienie paznokci czy rzęs albo sprzątanie). Do wysokości 450euro miesięcznie nie musisz płacić ubezpieczenia zdrowotnego (oczywiście omów to dokładnie ze swoim ubezpieczycielem, ponieważ każda sytuacja może być nieco inna). W razie kontroli albo donosów “życzliwych” ludzi legalny papier jest, możesz też wystawiać rachunki 😉 W ten sposób możesz zdobywać pierwszych klientów i legalne referencje. Jak dzieci pójdą do szkoły, możesz “zakręcić się” wokół tematu na cały etat i zgarniać już całkiem fajny pieniądz mając własną działalność dopasowaną do Twoich wolnych godzin 🙂 Jak oszczędzić 50 000zł w rok? Wpis z moimi doświadczeniami i kalkulacją 🙂 Gewerba w Niemczech – Kleinunternehmen czyli zwolnienie z VATu Super opcją na początek (ale nie tylko!) jest skorzystanie z regulacji Kleinunternehmen. Wtedy nie musisz płacić VATu – a to spore ułatwienie, nie musisz więc mieć dodatkowego numeru podatkowego dla VATowców (no chyba że chcesz robić transakcje z klientami w Polsce, to wtedy musisz złożyć podanie w Finanzamt – ja tak właśnie robię). Roczny obrót nie może przekraczać 22 000€. Możesz od razu zacząć wystawiać rachunki – w tym wpisie pokażę Ci, jak to robić. Plusem “małej Gewerby” czyli Kleinunternehmen jest też bardzo łatwe rozliczenie podatkowe. Musisz je zrobić tylko raz w roku i złożyć w Finanzamcie na zasadzie EÜR, czyli prostego rachunku wpływów i wydatków. Dzięki Kleinunternehmenregelung nie musisz odprowadzać co miesiąc VATu do urzędu skarbowego, więc odpada księgowość. Gewerba w NIemczech / Foto: jarmoluk – Gewerba w Niemczech na “cały etat”, czyli jesteś sam sobie szefem Chcesz zarabiać na własny rachunek więcej niż 1400€ miesięcznie – gratuluję! Podchodzisz pod Gewerbe całkowite, już nie “małe”. Z “normalnym” Gewerbe wiążą się już większe koszty. Pierwszym z nich jest płacenie podatku VAT – doliczasz go do każdego rachunku. Z reguły wynosi 19%, na zniżce (za produkty pierwszej potrzeby i kulturę) 7%. Poza tym dochodzi Ci podatek Gewerbesteuer, ale to też dopiero od pewnej kwoty (ok. 2 tys. € miesięcznie). Gewerbesteuer jest różny w zależności od regionu. Gewerba w Niemczech – sprzątanie może Ci dać dużo więcej niż Ci się wydaje / foto: klimkin – Gdzie założyć siedzibę firmy? Mieszkanie, osobne biuro? Siedziba firmy dla Gewerbe to z reguły Twoje miejsce zamieszkania i zameldowania. Jednak czasem w umowie o wynajem jest zakaz prowadzenia działalności gospodarczej. Wtedy warto zwrócić się do wynajmującego, żeby w drodze wyjątku zgodził się na zameldowanie Twojej działalności. Szczególnie jeśli jest to działalność, która jest “na wychodnym” jak np. sprzątanie czy inne działalności, gdzie wyjeżdżasz do klienta, to raczej nie powinno być problemu. Co innego, jeśli działasz u siebie i jest hałas itd. Możesz podnająć dla siebie biuro lub pokój u kogoś i zameldować działalność tam. Są też specjalne biura coworkingowe, które podnajmują stanowiska pracy i tam też można znaleźć możliwość zameldowania Gewerbe. Czyli podsumowując – jakie Gewerbe i jak je założyć? Poznałeś różne rodzaje Gewerbe 🙂 Wszystkie rodzaje działalności jednoosobowej zakłada się w ten sposób, że wypełniamy wniosek w urzędzie miasta – można to zrobić również online. Opłata administracyjna dla urzędu to ok 25€ (ale może być różna w zależności od Landu). Najlepiej zrób to jeszcze zanim zaczniesz wystawiać rachunki, chociaż niewielki poślizg nie powinien być problemem. Kolejnym krokiem jest zameldowanie się w Finanzamt i wypełnienie deklaracji na temat podatków. I w zależności od wybranej formy, zwróć uwagę na poszczególne rubryczki. Przy zwolnieniu z VATu musisz zaznaczyć wybraną rubryczkę na formularzu w Finanzamt. Przy zwolnieniu z Kasy chorych (Nebengewerbe) musisz zaznaczyć odpowiednią rubryczkę na wniosku o założenie Gewerbe w urzędzie miasta. Przygotuj się, że będziesz musiał wpisać też czynności, czyli na przykład stylizacja paznokci, strzyżenie, usługi ogrodnicze. To te usługi będą na Twoich rachunkach. Zawsze lepiej wpisać więcej czynności, jeśli na przykład planujemy robić w przyszłości jeszcze coś ponad to. Załóżmy że kosisz trawniki, a planujesz jeszcze wywóz tej trawy, ale jeszcze nie masz przyczepy. No to warto od razu umieścić ten wywóz na Gewerbeschein, żeby potem nie musieć płacić za korektę (każda zmiana potem kosztuje). Pamiętaj żeby sprawdzić katalog czynności, które wymagają pozwoleń w Niemczech. Ubezpieczenie zdrowotne na Gewerbie w Niemczech Pamiętaj że musisz też opłacić sobie niemieckie ubezpieczenie zdrowotne, które wynosi kilka setek euro. Koszt ubezpieczenia zależy od tego, ile zarabiasz, oraz od tego, czy jest to niemieckie ubezpieczenie państwowe czy prywatne. Ubezpieczenia państwowe bywają droższe – np. mając 3000€ wpływów od klientów miesięcznie Twoja składka będzie wynosić 550€. Ubezpieczenia prywatne mogą być tańsze, przy czym jest pewna kwota, do której musisz sobie sam opłacić jakieś drobne sprawy, np. wizytę u lekarza domowego itp. Więcej na ten temat dowiesz się z mojego wpisu o ubezpieczeniach zdrowotnych w Niemczech. Gewerba w zawodach budowlanych to w tym momencie swietny wybór/ Foto: jarmoluk – Jeśli masz zawód rzemieślniczy, pojawia się kilka dodatkowych schodków, niektóre zawody wymagają specjalnych pozwoleń itp. Spokojnie, wszystko do ogarnięcia 🙂 Opiszę to w kolejnym wpisie, gdzie poznasz zawody regulowane i nieregulowane w Niemczech. Działalność gospodarcza na uprzywilejowanych zasadach, czyli Freiberufler – “wolne zawody” Jeśli działasz w usługach jako “twórca”, doradca, albo nawet korepetytor z niemieckiego czy tłumacz, to masz przywileje. W Niemczech istnieje katalog zawodów, również z innych branż, które określane są jako “wolne zawody”. Przy niektórych usługach Gewerba nie jest konieczna! Wystarczy być Freiberufler / Foto: seografika – Nie musisz zakładać działalności typu Gewerbe i płacić za Gewerbeschein – wystarczy że zgłosisz w Finanzamt chęć wystawiania rachunków. Odpadają Ci też koszty Gewerbesteuer, czyli sporo! Również możesz załapać się na zniżki z VAT-u albo na zniżki dla “zawodów twórczych” i przez to przejęcie przez KSK opłat za ubezpieczenia. Wszystkie zasady dotyczące Freiberufler są opisane dokładnie tutaj. Działalność nierejestrowana w Niemczech – czy jest dozwolona? Generalnie wszystko, co ma na celu przynieść Ci dochód, musi być zarejestrowane. Ale jednocześnie jest możliwość wystawienia pojedynczych rachunków przez osoby prywatne. Jeśli zrobiłeś dla kogoś przysługę, możesz wystawić tej osobie rachunek z własnym numerem Steuer-ID, bez firmy, i jako opłatę wpisz “Aufwandentschädigung”, czyli “opłata za fatygę” 🙂 Ale na dłuższą metę, jeśli oferujesz swoje usługi dla klientów, to oczywiście pomyśl o Gewerbe lub Freiberufler. Pamiętaj żeby przeczytać moje dalsze wpisy na temat zakładania firmy! Jak wystawiać rachunki mając firmę w Niemczech + darmowe wzory do ściągnięciaDochodowa firma w Niemczech – jak założyć i nie splajtowaćFreiberufler – wolne zawody – czyli działalność gospodarcza z przywilejami
Praca w Niemczech – Zasiłki w Niemczech – Emerytura – Kindergeld – Mieszkanie w Niemczech – Koszty życia – Nauka niemieckiego. Wysyłanie listów w Niemczech może być tańsze. Konkurenci Deutsche Post oferują niższe ceny
Review Ubezpieczenie w Niemczech. Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Twoja OcenaTytuł Twojej Opinii Twoja Opinia *Name * Email * Zapisz moje dane, adres e-mail i witrynę w przeglądarce aby wypełnić dane podczas pisania kolejnych komentarzy.
Koszty za wygranie sprawy w Niemczech uzależnione są od wielu czynników i oscylują w granicach ustalonych w ustawie. Osoba, która wygrała sprawę nie ponosi dodatkowych opłat, natomiast koszty opłacić musi strona przegrana. Godzina pracy prawnika w Niemczech wynosi od 100 do 1000 euro za godzinę. No ja powiem Tak, Pracuje w Berlinie od lutego, jeżdżę w Komunikacji miejskiej, jestem z Wrocławia, wiec mam do domu blisko (rodzina widomo) zarabiam 1700-1900 euro za normę godzin, tyle ze pracuje bez weekendów (gdzie sa dodatki za weekndy) ale rekompensuje sibiw to ze jeżdżę na liniach Nocnych, wiec mam dodatek za nocki, powiem tak 440 euro place za mieszkanie, dwa pokoje (wynajete bezpośrednio od zarządcy nieruchomości) na żarcie wydaje 300 euro, ale od razu mówie, ze sobie nie żałuję niczego, mam ochotę na pizze, zamawiam, na piwo tez ide, zyje "kulinarnie" na bogato, (wyliczam tez to co kupuje na weekendy jak jestem w Polsce) telefon mam Polski, koszty dojazdu co piątek do Wrocka okolo 75 euro na paliwo, razy 4 daje 300 euro kolejne, dodatkowo okolo 70 euro na kartę na Komunikacje w Berlinie, plus dojdzie co kwartał 150 euro opłat, woda prąd itp, zostaje mi 400-600 euro, zalezy od miesiąca, to co odkładam, gdzie mojej rodzinie nic nie brakuje, niby szalu nie robi, ale 500 euro to jakiws 2200 zł, to co odkładam, po kilku miesiącach widze ze poziom zycia mojej rodziny i moj, sie wyraźnie podniósł a o to wyjeżdżając mi Głównie chodziło, moje dzieci chodza w markowych butach, co potrzebują do szkoły, maja i to z górnej półki, ogólnie jestem zadowolony, bo często w domu, choć nie powiem pierwsze tygodnie aklimatyzacji były ciężkie,produkty zależy, część duzo droższa, czesc tańsza(chemia) ale ja nie przeliczam na złotówki, ja przeliczam na jednostki w których zarabiam, i ile na to musze pracować a ile musialem na to samo pracować w Polsce w swoim zawodzie, te 75 euro na dojazd, ok tyle co w Polsce, ale ja tutaj 3/4 dniowki a w Polsce 2 dniowki, to samo z innym produktami, reasumując, nie ma szału, nie cudów, ale standart życia wyjeżdżając zawsze sie podniesie kazdemu kto wyemigruje. Na niemieckim rynku chcą zaistnieć także Polacy. W jednym z programów monachijskiego akcelatora H+ Innovation, wziął udział polski startup Hahsiona z aplikacją przeznaczoną dla chorych na 12:37😊 Praca w NiemczechOtóż chciałbym się zapytać, czy opłaca się jechać do Niemiec pracować za 8 euro da się po odliczeniu wszelkich kosztów nie przymierając głodem odłożyć z 200 euro?Pytanie kieruje do osób zamieszkałych na terenie Niemiec, lub które miały do czynienia z taką do tego zmuszony, gdyż chcę sobie zarobić na kursy Operatora CNC, a w Polsce wiadomo jak jest z pracą dla młodych jej nie ma, albo jest taka, że po dołożeniu się do kosztów rodzicom, opłaceniu przejazdów i zakupie jedzenia i jakichś ubrań w kieszeni zostają chciałbym wyjechać do Niemiec, aby przyspieszyć zbieranie funduszy na interesujące mnie kursy, na które w Polsce musiałbym odkładać wieloma 12:40 odpowiedzPaudyn221 Kwisatz Haderach Pytanie zasadnicze - jak stoisz z zakwaterowaniem? 12:43 Powiedzmy, że mam pokój do wynajęcia za 300 euro, 30 minut drogi do pracy. 12:47 odpowiedzPaudyn221 Kwisatz Haderach Nie wiem, jak to jest w stawkach godzinowych, zalozmy ze 8 brutto to jakies 5 bedziesz pracowal po 8h dziennie przez 5 dni w tygodniu, da to 800 euro na reke za miesiac. Odejmij 300 na zakwaterowanie, ze 150 na zakupy (nie wiem, jak sie stolujesz, czy robisz sam, czy jadasz na miescie), jakies okazjonalne wypady na piwo i mysle, ze spokojnie odlozysz 200 euro. W Niemczech zycie nie jest jakos wybitnie drogie. 12:52 odpowiedzPaudyn221 Kwisatz Haderach Zakladam oczywiscie, ze transport masz zogranizowany, wzglednie dralujesz na piechte? :) 12:56 Będę ciąć koszty jak się kupi się ten ''miesięczny'' i nie będzie się wydawać pieniędzy na nie było niemiecki cisnę, żeby potem się dogadać przynajmniej w stylu ''Kali chcieć jeść''. 13:16 Nie jest to najwyższa stawka, jeśli wyjechałeś zarobić to powinieneś zdecydowanie poszukać innej pracy. Kolega przez niemieckie biuro pracy znalazł w ciągu miesiąca pracę i stawka była 10-12 euro. Była to zwykła praca przy pakowaniu zabawek. Pytanie jeszcze gdzie dokładnie będziesz mieszkał. Jest dosyć duża różnica pomiędzy południem/zachodem Niemiec, a północą w kosztach życia. Dla przykładu mogę powiedzieć, że wraz z Żoną wydawaliśmy około 500-600 euro miesięcznie na wszystko inne poza mieszkaniem i chyba mogę śmiało stwierdzić, że źle nie żyliśmy. Co chcieliśmy to kupowaliśmy. Przez 3 miesiące mieszkałem sam i 300-400 euro również spokojnie powinno wystarczyć. Dużo pracowałem przez ten okres, więc raczej podstawowe tylko zakupy robiłem. Nauka niemieckiego mile widziana, Niemcy często potrafią rzucić coś w stylu "powinieneś się uczyć niemieckiego" w momencie kiedy jednak preferuje przejść na angielski aby się sprawniej dogadać. 300 euro to już całkowity koszt pokoju ? Upewnij się, bo często prąd/internet są osobno naliczane. Koszt prądu to około 60 euro miesięcznie na mieszkanie 65 m^2, internet to 25 euro w o2 najprostsza taryfa. 13:30 Kurczę, większość ofert widzę pomiędzy 7,50 - 8,50 euro parę miesięcy niemieckiego podkuję i widzę, że trzeba będzie uderzać do niemieckich pracodawców/biur pośredniczych. 14:28 nie lepiej BE/NL ??? tam sie dogadasz po angielsku i praca zaczyna sie od 10e 14:35 Mi się zawsze wydawało, że do Niemczech łatwiej się jako osoba kończąca w tym roku technikum nie mogę się pochwalić jakimś specjalnym doświadczeniem co mam co dobra znajomość języka angielskiego, podstawowa znajomość niemieckiego i doświadczenie w pracy na produkcji (nieudokumentowane - umowa zlecenie). A konkurencja jest tak duża, że zjada mnie już na chciałbym wyjechać za te 10 - 12 euro, ale czy nie wiem czy to będzie dla mnie osiągalne. 14:40 Czy masz może sprecyzowany jakiś rejon Niemiec w który chciałbyś wyjechać ? Północne Niemcy są dużo tańsze. Proponuje Berlin. Pracy jest sporo + dosyć tanio. Za 300 euro spokojnie znajdzie się pokój, a nawet taniej. Zapytam znajomego jak dokładnie on znalazł tą pracę i zorientuje się co do stawek. Zawsze i tak możesz zacząć od 8 euro brutto i ciągle szukać czegoś lepszego. Na utrzymanie Ci na pewno wystarczy przy skromnym wydawaniu oszczędzisz spokojnie te 200 euro. 14:44👍 Właśnie rozpatruje wyjazd między okolicami Berlina, a dolną Wam bardzo za cieplej się człowiekowi robi na serduchu jak widzi zainteresowanie pomocnych osób. 14:50 odpowiedzzanonimizowany37344374 Legend nieudokumentowane - umowa zleceniejak to nieudokumentowane? pracowales legalnie, wiec mozesz sobie to w cv normalnie wpisac 15:10 Nie wiem jak stoisz z niemieckim, ale tutaj masz portal gdzie możesz wyszukać pracę w danym mieście. Jeśli chodzi o Berlin to jest tego całkiem sporo: lepiej iść do jakiejś stacjonarnej agencji i dogadać się po angielsku, że Twój niemiecki jest dosyć słaby ale ciągle się rozwijasz. Oni już o Ciebie zadbają. 17:26👍 odpowiedzzanonimizowany77152931 Generał Dzięki Wielkie za widzę, mi również przyda się wielce. 22:37 odpowiedzmkk3a16 Legionista Sam mieszkam w Niemczech (w Dreznie), wiec moge opowiedziec, jak to u mnie jest z średnio wydaję jakoś ponad 700 € (takie oszacowanie za ostatni rok) a w tym mam całe wyżywienie, calkiem duze mieszkanie na obrzeżach miasta, w zasadzie cotygodniowe powroty do Wrocławia, podróże po Europie itp. zawyżają niedawne wydatki na kompa i obiektywy (razem okolo 1200 €), ale zaniżają np. brak auta albo biletu na komunikację miejską - bo do pracy chodzę na piechote albo jezdze na rowerze. 10:00 Spokojnie z takim nastawieniem i przygotowaniem do wyjazdu ogarniesz temat, jak i spokojnie coś odłożysz jeśli na coś zbierasz. Przygotowanie do wyjazdu to podstawa. Ale pytanie też, czy masz odłożoną jakąś kasę? Wiesz pierwszy miech trzeba przeżyć a z drugiej strony musisz mieć kasę na ewentualne niepowodzenia, których Ci nie życzę. Dodatkowo powiem Ci, że dasz radę wyrwać kasę za zwrot podatku jak wrócisz do kraju z Niemieckim PITem na ręku, więc będziesz miał jej jeszcze więcej ;-) 15:56 Oczywiście będzie zaplecze 3-4 tysięcy złotych się nie ruszam. 09:26 Musisz przekalkulować kwestie mieszkaniowe. Sama praca oczywiście się opłaca, a życie w Niemczech nie jest szczególnie droższe niż w Polsce, jeśli chodzi o podstawowe rzeczy, np. jakiś czas w Hannoverze, gdzie miałam 400 euro miesięcznie na życie. Połowa szła na pokój, reszta spokojnie wystarczyła na życie, wyjścia, wejścia w różne miejsca, zwiedzanie itp. Znajomy też jeździ do Niemiec do pracy na wakacje i z każdego wyjazdu przywozi sporo kasy. 13:42 polaqu123 [ gry online level: 0 - Junior ]Oczywiście będzie zaplecze 3-4 tysięcy złotych się nie bardzo dobre myślenie. Dam Ci radę co do zwrotu podatku, mnie pewna firma nauczyła, że dobrze jest zbierać bilety autobusowe i paragony za benzynę, jak będziesz do roboty dojeżdżać swoim autem= dużo większy zwrot. Zbieraj też kwity, jeśli będziesz miał opłacane mieszkanie. Zapisz adres zamieszkania w DE i miejsca pracy, zapisz sobie odległości od miejsca pracy do domu i kiedy wyjeżdżałeś do kraju i wracałeś do DE = większy zwrot :D 15:27👍 Dziękuję ślicznie za wszelkie przydatne informacje. 13:28 podrzucę Ci jeszcze linka do stronki firmy, która załatwi dla Ciebie duży zwrot w w w . tax-pol . p l - mam nadzieje, że Ci się przyda, powodzenia! :) 15:05 To ja jeszcze mogę polecić parę stronek i kanałów na youtube, które mogą przydać się wyjeżdżającym do Niemiec. A na youtube: Polak w De, Niemiecki w parę minut, Wort SchatzMoże komuś się przydadzą/ Bo mnie pomogły Koszty życia w niemczech cenach w Niemczech za media: prad za KWh woda za m3 gaz olej opałowy za litr podatek od nieruchomosci za metr Prace mam dobra w Polsce wiec na razie tylko mieszkałbym w Niemczech a pracował w Polsce, jednak docelowo chciałbym podjąć pracę w Niemczech. Czy są jeszcze jakieś inne koszty Artykuł porusza kwestię wynagrodzeń i poziomu cen w wybranych krajach emigracji. Przedstawiono w nim średni poziom płac i cen w krajach, które są najpopularniejszymi kierunkami polskiej emigracji. Podano również przykłady pensji minimalnych w Europie, a w Niemczech i Norwegii – minimalnych stawek w najpopularniejszych branżach. Artykuł zawiera 5 wykresów i jedną tabelę. Wśród krajów europejskich najwięcej średnio można było zarobić w Norwegii – przeciętna płaca wynosiła tam sześć razy więcej niż w Polsce. W Kraju Fiordów jednak były też najwyższe ceny i, co za tym idzie, także koszty życia. Co istotne dla pracowników sezonowych, Norwegia – wraz ze Szwajcarią, która ostatnio otworzyła dla Polaków rynek pracy – przodowała też w wysokości płac godzinowych. Z kolei emigracja zarobkowa do Niemiec pozwala zarobić nieco mniej, wiąże się jednak także z niższymi wydatkami. Pod koniec lat 80. mogliśmy zarobić za granicą ponad 60 razy więcej niż w Polsce. Na przestrzeni lat dysproporcje w wynagrodzeniach między Polską a zagranicą zmniejszyły się, jednak w ostatnich latach wciąż byliśmy kuszeni trzy- do czterokrotnie wyższymi zarobkami w krajach Norwegii zarobki sześć razy wyższe niż w Polsce Zgodnie ze statystykami ONZ (United Nations Economic Commission for Europe - UNECE), w Norwegii przeciętne zarobki stanowiły ponad 600 procent polskiej średniej płacy, wynosząc 6 665 USD. W Wielkiej Brytanii, do której w 2013 wyemigrowało ponad 9 tys. Polaków , przeciętne zarobki były czterokrotnie wyższe niż w Polsce. Niewiele niższe od brytyjskich były też płace w wynagrodzenia brutto w wybranych krajach jako odsetek wynagrodzeń w Polsce Opracowanie Sedlak & Sedlak na podstawie UNECE Statistical Database 2012. Dla pracowników sezonowych szczególnie ważne były średnie pensje godzinowe. Przy tym, w sezonie urlopowym, przede wszystkim płace w usługach, w hotelach i restauracjach oraz w rozrywce. Można zauważyć, że w płacach godzinowych we wszystkich branżach – z wyłączeniem sektora publicznego i przemysłu obronnego – także na czele znajdowała się Norwegia. Do tego jedynie Szwajcaria oferowała wyższe niż Norwegia pensje godzinowe w rozrywce i zbliżone w firmach zajmujących się zakwaterowaniem i wyżywieniem. Ogólnie w krajach Unii można było zarobić na godzinę średnio 3-4 razy więcej niż w wynagrodzenia godzinowe w wybranych krajach (2010 r.) Opracowanie Sedlak & Sedlak na podstawie EUROSTAT Przy wyjazdach do prostych prac sezonowych warto też sprawdzić poziom płac minimalnych w poszczególnych państwach – czyli ile otrzymuje pracownik zarabiający najmniej jak to legalnie ustawowa płaca minimalna w EUR Opracowanie Sedlak & Sedlak na podstawie EUROSTAT Norwegia nie ma oficjalnej płacy minimalnej. Obowiązują jednak minima branżowe, które nie pozwalają na zatrudnianie poniżej określonych stawek. Przykładowo w budownictwie: pracownik wykwalifikowany musi zarobić za godzinę co najmniej 174,10 NOK (20,92 EUR)pracownik niewykwalifikowany, bez doświadczenia – przynajmniej 156,60 NOK (18,82 EUR)pracownik niewykwalifikowany, z co najmniej rocznym doświadczeniem: 163,20 NOK (19,61 EUR)dla pracowników poniżej 18. roku życia minimum wynosi 105,10 NOK (12,63 EUR) Z kolei przy pracach porządkowych (sprzątanie w firmach i biurach) godzinowa stawka minimalna to: dla dorosłych 161,17 NOK (19,36 EUR) dla pracowników poniżej 18. roku życia: 121,01 NOK (14,54 EUR) W pracach sezonowych w rolnictwie w Norwegii zarobić można co najmniej: w wieku 16-17 lat: 83,75 NOK (10,06 EUR)w wieku 17-18 lat 86,75 NOK (10,42 EUR)powyżej 18. roku życia przy pracy do 12 tygodni: 105,25 NOK (12,65 EUR)powyżej 18 roku życia, przy pracy od 12 do 24 tygodni 110,75 NOK (13,31 EUR) Tabela nie uwzględnia też ostatnich zmian płacy minimalnej w Niemczech. Wchodzą one w życie dopiero w 2015 roku, nie dotyczą więc obecnych emigrantów zarobkowych. Według ustawy płaca minimalna będzie jednakowa dla wschodnich i zachodnich landów i będzie wynosiła 8,5 euro za godzinę. Jednak w momencie prac nad tym artykułem u naszych zachodnich sąsiadów minimalne stawki wynagrodzeń ustalane były jedynie branżowo. Niemieckie Ministerstwo Pracy i Spraw Socjalnych ogłaszało każdego roku listę obowiązujących stawek wynagrodzenia minimalnego, które pracodawcy mieli obowiązek zapewnić zatrudnionym w danej branży. Stawki minimalne podawane były godzinowo i zróżnicowane pod względem miejsca zatrudnienia. W 2014 roku w budownictwie pracownik wykwalifikowany zarabiał w landach zachodnich nie mniej niż 11,1 EUR za godzinę, a w landach wschodnich 10,5 EUR/h. Ochroniarz miał zagwarantowaną pensję od 7,50 do 8,90 EUR, sprzątający biura i firmy – 9,31 EUR na zachodzie Niemiec i 7,96 EUR za godzinę w landach wschodnich .Pełne wyposażenie domu za trzymiesięczną pracę za granicą Emigracja zarobkowa straciła znacznie na atrakcyjności w stosunku do sytuacji z czasów PRL. Pod koniec lat 80. nawet kilkumiesięczna praca za granicą pozwalała na pełne „urządzenie się” – wynika z publikacji Komitetu Badań nad Migracjami Polskiej Akademii Nauk. W ekspertyzie prof. dra hab. Romualda Jończego przytoczono wypowiedź jednego z respondentów, który z tęsknotą wspominał dawne czasy emigracji zarobkowej: „Dwadzieścia lat temu pracowałem przez dziesięć tygodni na budowie w Niemczech. Dobrze płacili, oprócz tego były nadgodziny. Jak wróciłem do Polski kupiłem za to ciągnik, auto i zrobiłem remont domu” Na spadek opłacalności emigracji zarobkowej za Odrę wskazują również dalsze analizy ujęte w publikacji. Opracowany przez profesora „Wskaźnik Makroekonomicznej Opłacalności Migracji” pokazuje, ile średnich polskich wynagrodzeń osiągał emigrant uzyskujący przeciętne wynagrodzenie za granicą (w krajach Europy zachodniej). Okazało się, że wskaźnik ten zmniejszył się w ciągu ostatnich 25 lat z 65 do 3-4. . Sprawdź na co możesz liczyć pracując za granicą: Świadczenia, benefity, ubezpieczenia i zasiłki w NiemczechZa granicą drożej Gdy porównamy ceny towarów konsumpcyjnych w wybranych państwach, nie zdziwi nas, że Polacy niechętnie wyjeżdżali do Norwegii – to najdroższy kraj w Europie. Na drugim miejscu, pod względem poziomu cen znalazła się Irlandia. W Wielkiej Brytanii, czyli państwie, do którego najchętniej emigrowaliśmy ceny nie były aż tak wygórowane. Sprawdź nadchodzące prognozy: Podwyżki wynagrodzeń w krajach Unii Europejskiej i Stanach Zjednoczonych Ceny w Austrii, Włoszech i Niemczech w 2013 roku były zbliżone do europejskiej średniej. Ta jednak jest wciąż zdecydowanie wyższa od poziomu cen w cen konsumpcyjnych, wybrane kraje UE oraz Norwegia i USA (2013) Opracowanie Sedlak & Sedlak na podstawie EUROSTAT Poniżej zestawiono ceny artykułów żywnościowych oraz używek. Aby ułatwić porównywanie, dla 27 krajów Unii Europejskiej przyjęto wartość bazową równą żywności i napojów alkoholowych, wybrane kraje UE oraz Norwegia i Szwajcaria (2012) Państwo Żywność i napoje bezalkoholowe Alkohol Tytoń ogółem chleb i płatki śniadaniowe mięso mleko, ser, jajka EU-27 100 100 100 100 100 100 Norwegia 186 183 179 214 288 270 Szwajcaria 155 148 221 133 120 131 Szwecja 124 135 126 112 161 132 Austria 120 134 132 101 96 86 Finlandia 119 130 119 114 175 102 Irlandia 118 110 110 119 162 199 Włochy 111 114 115 126 98 99 Francja 109 106 123 100 88 129 Niemcy 106 104 128 92 82 102 Wielka Brytania 104 89 100 107 143 194 Holandia 96 90 117 93 96 108 Portugalia 90 98 75 105 89 84 Polska 61 58 55 63 93 58 Opracowanie Sedlak & Sedlak na podstawie EUROSTAT Drogie w Norwegii były nie tylko artykuły żywnościowe, ale także wyroby alkoholowe i tytoniowe. Wysokie ceny żywności miała również Szwajcaria, Szwecja oraz Austria. Jeśli chodzi o najpopularniejsze kraje, do których emigrowaliśmy (Wielka Brytania i Niemcy), to ceny towarów żywnościowych były tam na podobnym poziomie. Porównując oba te kraje, warto zwrócić uwagę na znacznie wyższe ceny alkoholu oraz wyrobów tytoniowych w Wielkiej Brytanii. Gdzie emigrujemy? Większość (bo aż 85%) polskich emigrantów przypadało na kraje Unii Europejskiej, przy czym nieco ponad połowa żyła w Wielkiej Brytanii i w Niemczech. Na koniec roku 2012 już ponad 630 tysięcy Polaków mieszkało w Wielkiej Brytanii dłużej niż trzy miesiące, a w Niemczech około pół miliona. Popularnymi wśród Polaków kierunkami emigracji zarobkowej były również Irlandia, Włochy i Holandia, a także Norwegia. Zgodnie ze statystykami publikowanymi przez EURES (jeden z programów unijnych mających na celu promocję mobilności pracowników wewnątrz Unii Europejskiej), najczęściej szukaliśmy pracy w Wielkiej Brytanii, Niemczech oraz w poszukujące pracy według preferowanej lokalizacji Opracowanie Sedlak & Sedlak na podstawie EURESLinki Czy MBA się opłaca?: Zarobki po MBA Zarobki i świadczenia pozapłacowe na wyspach: Wynagrodzenia i benefity w Wielkiej Brytanii
Życie w Niemczech, czy na dzień dzisiejszy warto jeszcze wyemigrować do Niemiec? Na jakim poziomie kształtują się koszty życia w Niemczech? Czy opłaca się je
Głównym celem polaków wyjeżdżających do pracy za granicę są Niemcy. Kraj ten słynie nie tylko z wysokich zarobków, ale również ze świetnego zaplecza socjalnego. Jednych przyciąga jedynie praca i decydują się na wyjazd tylko po to, by zarobić pieniądze, a następnie wrócić szybko do kraju, inni zaś podejmują decyzję o osiedleniu się w Niemczech na stałe. Zobacz ile kosztuje życie w Niemczech. Wyjazd do pracy za granicę – Czy to się opłaca? Praca w Niemczech jako przykład Zarówno kobiety, jak i mężczyźni często wyjeżdżają jako opiekunka, opiekun osoby starszej. Praca w takim charakterze pozwoli na zaoszczędzenie pokaźnej sumy pieniędzy. Zarobki wahają się od 1100 euro do nawet 2000 euro za każdy miesiąc pracy. Dodatkowo można liczyć na profity, jakie gwarantuje osoba starsza, u której zamieszkamy. Bilety na przejazd, premie i tym podobne. Warto nadmienić, że wynagrodzenie, które otrzymamy to zwykle nasz czysty zarobek, bowiem często zdarza się, że mieszkanie, wyżywienie, czy też przejazd do kraju na urlop są w całości finansowane. Pamiętać należy, że na takie udogodnienia mogą liczyć jedynie osoby, które zdecydują się na wyjazd do pracy jako opiekunka. Pozostali muszą mieć na uwadze koszty utrzymania mieszkania, bieżące opłaty takie, jak prąd, woda, gaz, produkty spożywcze. Pomimo tego, że Polska i Niemcy to kraje sąsiadujące może pojawić się wiele różnic. Ceny produktów i usług różnią się z tymi w Polsce. Warto, by nie tylko każda opiekunka, ale też osoby działające w innych branżach przed wyjazdem za granicę zapoznały się z warunkami cenowymi. Zdarza się, że dla osób, które pierwszy raz wyjeżdżają do kraju jakim są Niemcy, ceny niektórych produktów oraz koszty utrzymania mogą okazać się zaskoczeniem. Aby oszacować, jak wygląda życie w Niemczech od strony finansowej poniżej przedstawiony został przybliżony cennik w Euro, z jakim można spotkać się w niemieckich sklepach: 1. Chleb – 1,99 2. Mleko – / 1l 3. Ziemniaki – 1,50 / 1kg 4. Pierś z kurczaka – 6,00/ 1kg 5. Ser żółty Gouda – 1,99/ 500g 6. Banany – 1,30/ 1kg 7. Pieczarki – 1,20 – 150g 8. Ogórek długi – 0,49/ szt. 9. Pomidory – 2,99 / kg w sezonie letnim – 2,50/ 250g 11. Cukier – / kg 12. Mąka pszenna typ. 405 – kg 13. Woda w butelce niegazowana – + 0,25 podatek zwrotny za butelkę 14. Masło – 1,99/ 250 g 15. Papierosy – 6,00 / paczka 16. Jajka – 1,50 / 10 sztuk 17. Olej – 1l 18. Kawa mielona -5,00/ 500g Oczywiście ceny poszczególnych produktów różnią się w zależności od tego, w jakich sieciach sklepów robimy zakupy. Niemniej jednak w Niemczech niektóre artykuły spożywcze są droższe, niż w naszych krajowych sklepach. Dobrym dowodem na to jest pieczywo czy też ziemniaki. Koszty życia, utrzymania w Niemczech. Ile kosztuje czynsz, woda, prąd w Niemczech? Spójrzmy na przykład: Bezdzietne małżeństwo, mieszkanie dwupokojowe 60 metrów kwadratowych. Mieszkanie wynajęte, w mieście wielkości na około 150 tysięcy mieszkańców, nieumeblowane, w odległości około 4 kilometrów od głównego deptaka w centrum miasta. Miesięczne wydatki w Niemczech: 1. Czynsz podstawowy zawierający zaliczkę na wodę – 440 euro 2. Energia elektryczna – 45 euro 3. Ciepła woda + ogrzewanie – 100 euro 4. Internet – 25 euro Razem: 610 euro, czyli około 2500 złotych miesięcznie. Jak widać na powyższych przykładach Niemcy to kraj, w którym ceny znacznie przewyższają realia życia w Polsce. Przed wyjazdem należy upewnić się, czy praca u zachodnich sąsiadów rzeczywiście przyniesie nam zadowalające korzyści. Jeżeli nie jesteśmy wykwalifikowani w jakiejś dziedzinie, lub znajomość języka niemieckiego nie jest naszą najmocniejszą stroną, wtedy warto zastanowić się, czy to właśnie praca w opiece nad seniorami nie jest najbardziej korzystną ofertą. Osoba starsza zapewni dach nad głową oraz wyżywienie, co jak wiemy nie jest tanie, i wiąże się z wysokimi kosztami. Podjęcie decyzji o wyjeździe na stałe wraz z całą rodziną, wynajęcie mieszkania i utrzymanie się na godnym poziomie wymaga znalezienia wysoko płatnej pracy, najlepiej przez obu partnerów. Oferty pracy w opiece seniora na terenie Niemiec znajdziesz na stronie
Ωщ μուзЩօኒ рсоጪεврኣ антጤֆуኮуГлሹ аվущиጾθщ св
Կωն ядጩ ፖοтեԿи аχիОη հ
ባ ሂаслοζ τօվቲлሤՒሏмаγቬրеዳ ጰзፖИ ሸакоδ звиጺጨклև
Κуφኹрθ ճիՔуዚу геснθζε кըξеςукሔу снጎռы
Церсυռի упрαሿԺунтሀջեσև уζТጽξև ያնθпонο
Отрիс թ аζуփИሗу πеճатուтУዌεчацጲ քаጽахр ጩ
Według Federalnego Urzędu Statystycznego w listopadzie 2021 roku ceny materiałów budowlanych wzrosły o 14,4 procent w porównaniu z tym samym miesiącem ubiegłego roku i był to najwyższy wzrost od 50 lat. Czytaj dalej poniżej >>>Koszt życia w Niemczech 2022: wyższe ceny i podatki
Co to znaczy „godnie żyć”? Ile trzeba zarabiać, żeby „godnie żyć”? Ile pieniędzy wydawać na poszczególne sfery życia? I w końcu – Ile pieniędzy odkładać? – Odpowiedzi znajdziesz w poniższym artykule. Zapraszam do mln ludzi w Niemczech uważa się za zadłużonych – wydają więcej, niż zarabiają. W większości przypadków dzieje się tak, ponieważ żyją ponad stan lub nie są przygotowani na zdarzenia losowe takie jak: utrata pracy, wypadek, choroba, śmierć partnera. Co to znaczy „godnie żyć”? W radiu, telewizji czy na ulicy, często słyszymy hasło „godne życie” odmieniane na wiele sposobów. Co to znaczy „godnie żyć”? „Godnie żyć” to znaczy żyć w warunkach, które zapewniają podstawowe potrzeby człowieka i pozwalają mu na prawidłowy rozwój, prawidłowe funkcjonowanie w społeczeństwie. Za hasłem „godne życie” podążają pieniądze, które w mniejszym lub większym stopniu pozwalają zapewnić człowiekowi potrzeby. Zarówno te podstawowe (dom, jedzenie), jak i te bardziej zaawansowane (samochód, wakacje). Ile trzeba zarabiać, żeby „godnie żyć”? Odpowiedź na to pytanie jest wysoce indywidualną sprawą. Ponieważ to, co jedna osoba określa mianem „godnego życia”, może wiązać się z wyższymi kosztami niż „godne życie”, o którym marzy inna osoba. Ponadto kwota, której każdy z nas potrzebuje każdego miesiąca, by opłacić rachunki, zrobić zakupy spożywcze, kupić coś do ubrania, zależy od sytuacji i potrzeb każdego z nas z osobna. Student, który mieszka z rodzicami ma zdecydowanie mniejsze wydatki niż ojciec, który jako samotny rodzic, ma trójkę nieletnich dzieci na utrzymaniu i musi spłacać kredyt mieszkaniowy. > Aktualne świadczenia i zasiłki dla rodzin w Niemczech. Lista Wracając do pytania: Ile trzeba zarabiać, żeby „godnie żyć”? – Odpowiedź jest sprawą indywidualną. Zastanów się, czego chcesz od życia, które obszary życia są dla Ciebie ważne, a które mniej. Powinieneś też wiedzieć, jakie są Twoje koszty w następujących obszarach: - życie, - jedzenie, - ubezpieczenie, - transport, - zdrowie i higiena, - czas wolny i wyjścia, - wakacje, - inne. Ile pieniędzy wydawać na poszczególne aspekty życia? To, ile każdy z nas może wydawać, zależy oczywiście od wysokości dochodów i od priorytetów, o których pisałam wyżej. > Zarobki w Niemczech. Ile aktualnie otrzymuje wykwalifikowany pracownik? Ogólnie rzecz biorąc, eksperci zalecają następujące zasady dotyczące wydatków w wybranych płaszczyznach życia codziennego: - Mieszkanie – Czynsz i koszty dodatkowe związane z utrzymaniem mieszkania nie powinny przekraczać 1/3 miesięcznych dochodów netto. W przypadku kupna domu lub mieszkania – stopa oprocentowania kredytu hipotecznego nie powinna przekraczać 35% miesięcznego dochodu brutto. - Artykuły spożywcze – Na nie trzeba zaplanować około 15% dochodów. - Ubezpieczenie – Ubezpieczenie OC jest absolutnie konieczne. To kosztuje 50 euro rocznie. Wskazane jest także ubezpieczenie wyposażenia domu. Jego koszt to około 1 000 euro rocznie. - Transport – Samochód nie powinien kosztować więcej niż maksymalnie sześć dochodów netto gospodarstwa domowego. Na ubezpieczenie, benzynę i utrzymanie samochodu trzeba przeznaczyć 15% dochodów gospodarstwa domowego. - Zdrowie/higiena – Na leki, artykuły higieniczne i tym podobne warto przeznaczyć 4% dochodu. - Rozrywka – Tutaj realistyczne jest około 10% dochodu. - Odzież – Można na nią przeznaczyć około 5% dochodu. Rada: Jeśli to możliwe, nigdy nie wydawaj całego dochodu, odłóż jego część i tutaj pojawia się kolejne pytanie. Ile pieniędzy należy oszczędzać? I na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Jeśli zgromadziłeś już pewną sumę pieniędzy, możesz sobie pozwolić na to, by mniej oszczędzać od osoby, która dopiero zaczyna odkładać pieniądze. Szacuje się, że: - osoby do 30 roku życia powinni odkładać 4-6% dochodów, - 30-latkowie – 5-8%, - powyżej 40 roku życia – 7-10%. Zdaniem ekspertów oszczędności powinny wynosić równowartość trzech miesięcznych pensji netto, by nie dać się zaskoczyć nagłym, życiowym sytuacjom. Zdjęcie: loganban Źródło:
Odnośnie wynagrodzeń, w Czechach są one zazwyczaj niższe niż w krajach zachodnioeuropejskich, przy czym średnie wynagrodzenie miesięczne wynosi około dwóch trzecich tego, co w Niemczech lub Wielkiej Brytanii. Jednak jest to rekompensowane przez niższy koszt życia w Czechach, zwłaszcza jeśli chodzi o żywność i zakwaterowanie. Ford pochwalił się, że do końca 2023 roku chce pozyskiwać taką liczbę baterii, żeby móc produkować 600 000 samochodów elektrycznych rocznie. W ciągu nadchodzących czterech lat firma chciałaby osiągnąć poziom 2 milionów aut elektrycznych rocznie. Pomogą w tym nowe fabryki i strategiczne porozumienie z CATL. Ford nie boi się, że podwyżki cen zahamują popyt na auta W komunikacie prasowym mówi się o „serii inicjatyw dotyczących pozyskiwania surowców i podniesienia mocy produkcyjnych w fabrykach baterii”. Ford ujawnił, że zakontraktowano już dostawy 60 GWh ogniw Li-ion w chemii NCM, oprócz tego planowane jest uruchomienie fabryki baterii litowo-żelazowo-fosforanowych o wydajności 40 GWh ogniw rocznie. Użycie LFP ma obniżać koszty zdobycia pierwiastków do ogniw Li-ion o 10-15 procent w stosunku do ogniw z katodami nikiel-kobalt-mangan (źródło). Surowce będą kupowane w kooperacji z chińskim CATL z Indonezji, Australii i Stanów Zjednoczonych. Ford zakłada, że wzrost produkcji aut elektrycznych do 2026 roku przekroczy 90 procent (=niemal dwa razy więcej niż obecnie), tymczasem uśredniony globalny wzrost ma wynieść około 40-45 procent. Nowe ogniwa litowo-żelazowo-fosforanowe trafią do Forda Mustanga Mach-E w 2023 roku, do F-150 Lightning na początku 2024 roku. Spośród 600 000 egzemplarzy elektryków rocznie, które mają wyjechać z wszystkich zakładów Forda na całym świecie, będzie: 270 000 sztuk Mustangów Mach-E dla Ameryki Północnej, Europy i Chin, 150 000 sztuk F-150 Lightning dla Ameryki Północnej, 150 000 sztuk elektrycznego Transita dla Ameryki Północnej i Europy, 30 000 nowego elektrycznego crossovera dla Europy [to albo Puma, albo ten drugi od prawej na ilustracji poniżej]. Produkcja nowego modelu elektrycznego ma wystartować w Kolonii (Niemcy) w 2023 roku, kolejne auto zacznie wyjeżdżać z niemieckiego zakładu w połowie roku 2024. Nie da się wykluczyć, że co najmniej jeden z nich powstanie na platformie MEB Volkswagena. Inne fabryki mają przejść optymalizację pod względem zużycia energii, żeby zaoszczędzić w sumie 2,6 GWh energii rocznie. Do 2030 roku połowę globalnej produkcji Forda mają stanowić elektryki. W 2050 roku przedsiębiorstwo chciałoby osiągnąć neutralność emisyjną. Nota od redakcji dziś Ford pozyskuje ogniwa od LG Energy Solution i SK On; Mustang Mach-E i E-Transit mają lub będą miały ogniwa LGES z fabryki pod Wrocławiem oraz SK On z Atlanty i Węgier. Jeśli podoba Ci się nasza praca, możesz nas wesprzeć na Patronite. Mogą Cię też zainteresować poniższe ogłoszenia: Ocena Czytelników [Suma: 2 głosów Średnia: 5] W Niemczech płaca minimalna w 2023 roku wynosi 12 euro brutto na godzinę, co przekłada się na różne kwoty netto w zależności od klasy podatkowej, statusu rodzinnego oraz ubezpieczeń społecznych. Pracownicy na pełnym etacie (pracujący 40 godzin tygodniowo) zarabiają średnio 2.080 euro brutto miesięcznie. Po odliczeniu podatków
Tematy Ostatnie wpisy Ostatnie tematy Obserwuj Ignoruj Temat przeniesiony do archwium Witam w tym roku wybieram sie na 3 miesięczną praktyke do niemczech, prawdopodobnie nad morze. Chciałbym się zorientować ile kosztuje tam piwo, papierosy, wódka, karty telefoniczna lub jakiś starter,jescze bilety na dyski. Jest to ważne bo nie wiem ile ze sobą zabrac wypłata dopiero po miesiącu i to niewielka ale w wypłacie ma zawart mieszkani i wyżywienie. Prosze o pomoc tu jest cena piwa papierosy srednio 4-5 Euro karty telefoniczne sa w roznych cenach i jak szybko sie zuzywa zalezy od dzwonienia dyskoteki tez ceny rozne zalezy od lokalu od 5 Euro wodka(38%) droga od 11 Euro wzwyz e tam nie ma w ofercie Krombacher:P słuchaj papierosy i alkohol możesz kupywać w jakimś supermarkecie jak Aldi, Schlecker, Ihr Platz, E-Markt,Super Markt. Ale w Aldi jest najtaniej, lecz są raczej niemarkowe pordukty, lecz dobre jakościowo, zwykła karta T-Online telefoniczna kosztuje 5€, ale w większości automatów można też monety wrzucać. o dyskotekach nie wiel bo za młody...:P so offiziell... pozdro:) Tematy Ostatnie wpisy Ostatnie tematy Obserwuj Ignoruj

Jak już wspomniano na początku, sporo osób regularnie jeździ na zakupy do Niemiec. Z ich poleceń wynika, że warto zaopatrzyć się w: sery/wędliny. sezonowe warzywa (szparagi/ogórki) soki. chemię (proszki/płyny do prania itd) słodycze (Moser Roth, Zetti, Rübezahl, Alpia, Schmidt, Berggold, Ritter Sport) kawę (Dallmayr) kosmetyki.

#1 2015-04-22 22:05:20 pietre Member Zarejestrowany: 2012-12-12 Posty: 119 Życie w Niemczech Powiedzcie mi, czy jedna osoba zarabiając w Niemczech najniższą krajową (1200 - 1300 euro), jest w stanie się za to spokojnie utrzymać? Przypuśćmy, że chce wynająć jednopokojowe mieszkanie i korzysta z komunikacji miejskiej. Jakie są ogólnie koszty wynajmu takich mieszkań? Offline #2 2015-04-23 00:18:44 ruda Member Zarejestrowany: 2011-06-01 Posty: 817 Re: Życie w Niemczech Zależy, gdzie chcesz żyć za te 1300. Im większe miasto, tym gorzej to wygląda, zresztą tak samo jak w Polsce . Offline #3 2015-04-23 06:55:56 iza46 Member Zarejestrowany: 2012-09-07 Posty: 1482 Re: Życie w Niemczech Majac umowe z pelnymi skladkami w DE warto starcie musisz zaplacic kaucje za wynajem /ok 600eur minimum/ z gory jeden czynsz/miette/ i czesto tez prowizje maklerska /ok 700eur bezzwrotna/,2 pokojowe mieszkanie to koszt od 350eur do 700eur miesiecznie plus zuzycie wody pradu gazu oplata za abonament telewizyjny /ok 150eur mysle /,bilet miesieczny np w Heilbronn www zalezy od potrzeby wybierasz sobie. Podam stronke z ofertami wynajmu ,czasem nie ma prowizji maklerskiej www spokojnie utrzymasz sie majac miette do 400eur plus oplaty i utrzymanie siebie .Ale kokosow nie bedzie .Za to jak sie tu ma prace na niemieckiej umowie lub gewerbie z pelnymi skladkami tutaj ,to mozesz dostac kredyt na maly procent /Zinzen to procenty/.Moj syn wzial w promocji zestaw sypialny za 530eur na raty bez dodatkowych Offline #4 2015-04-23 08:06:45 ewal8 Member Zarejestrowany: 2012-06-06 Posty: 1453 Re: Życie w Niemczech Hej Pietre, jak idą poszukiwania stelli i negocjacje z firmami? Znalazłeś coś? Odnośnie życia w Niemczech, pfleger kiedyś pisał, że robiąc tam szkołę i otrzymując - nie pamiętam dokładnie ile, ale coś poniżej na pewno 1000 euro, w zależności od semestru - wynajmował mieszkanie i jakoś przeżył. Więc chyba się da, aczkolwiek, tak jak Iza pisze, szału nie będzie No i na pewno trzeba mieć coś odłożone na start. Ostatnio edytowany przez ewal8 (2015-04-23 08:07:36) Offline #5 2015-04-23 09:45:06 pietre Member Zarejestrowany: 2012-12-12 Posty: 119 Re: Życie w Niemczech Pytałem o życie w Niemczech jako alternatywie dla bycia opiekunem, bo właśnie z poszukiwaniami jest kiepsko. Po pierwsze to gdzie nie dzwonie, to mówią, że nie ma zleceń dla mężczyzn, a jeśli są to rzadko. Jeśli już coś się trafi to albo bardzo ciężkie przypadki (agresywna demencja, duża waga itp.), albo po prostu agencja kręci twierdząc, że przed podpisaniem umowy nie można skontaktować się z rodziną czy opiekunem, albo że w ogóle nie można i wszystkiego się dowiem na miejscu, umowy wysyłają do Niemiec, albo organizują wyjazd z dnia na dzień bez podania dokładnych warunków. Ogólnie jak na to wszystko patrze, to nasuwa mi się na język jedno słowo - burdel. Choć w burdelach to pewnie dbają o porządek. Nie myślałem, że będzie aż tak ciężko trafić na jakąś w miarę dobrą stelle, tym bardziej, że język oceniają mi wszędzie na komunikatywny/dobry. Czuję, że odpuszczę ten temat, bo nawet jeśli znajdę jedną stelle i porzucę pracę w Polsce, to potem mogę miesiącami przebywać na bezrobociu i szukać kolejnej stelli. Zastanawiam się nad inną pracą w Niemczech, bo szkoda mi tylu lat nauki języka. Dlatego pytam, czy na niemieckich warunkach pracy za najniższą krajową byłbym w stanie się razu zapytam. Wiem co to kalt i warmmiete. Czy jeśli Kaltmiete wynosi 300 euro, a Warmiete 400, to rozumiem, że płacąc te 400 euro mam już w tym opłaconą wodę/prąd/ogrzewanie? Co mam rozumieć przez Nebenkosten? Internet/telefon? Ostatnio edytowany przez pietre (2015-04-23 10:03:36) Offline #6 2015-04-23 10:35:15 kamila Member Zarejestrowany: 2012-10-20 Posty: 87 Re: Życie w Niemczech Warmmiete oznacza ze ze w czynsz wliczone jest ogrzewanie, a Nebenkosten to "dodatkowe" to zazwyczaj doliczany jest do kablowki albo i do telefonu stacjonarnego-postarac sie musisz sam ale w mieszkaniu zawsze jest gniazdko -to juz cos )))).Na poczatek mozesz sie przeciez starac o Sozialwohnung, troche biurokacji ale warunki maja o 100%lepsze jak w Polsce takze bez przerazenia jesli chodzi o prace dla mezczyzn jako opiekun to sprobuj w www mam kilku znajomych ktorzy pracuja w domach starcow, i sa zadowoleni wlasnie przez ta znac jak cos sie wyklaruje ))) Offline #7 2015-04-23 11:42:02 amelia Przyjaciel Forum Zarejestrowany: 2012-10-23 Posty: 4997 Re: Życie w Niemczech pietre napisał:Pytałem o życie w Niemczech jako alternatywie dla bycia opiekunem, bo właśnie z poszukiwaniami jest kiepsko. Po pierwsze to gdzie nie dzwonie, to mówią, że nie ma zleceń dla mężczyzn, a jeśli są to rzadko. Jeśli już coś się trafi to albo bardzo ciężkie przypadki (agresywna demencja, duża waga itp.), albo po prostu agencja kręci twierdząc, że przed podpisaniem umowy nie można skontaktować się z rodziną czy opiekunem, albo że w ogóle nie można i wszystkiego się dowiem na miejscu, umowy wysyłają do Niemiec, albo organizują wyjazd z dnia na dzień bez podania dokładnych warunków. Ogólnie jak na to wszystko patrze, to nasuwa mi się na język jedno słowo - burdel. Choć w burdelach to pewnie dbają o porządek. Nie myślałem, że będzie aż tak ciężko trafić na jakąś w miarę dobrą stelle, tym bardziej, że język oceniają mi wszędzie na komunikatywny/dobry. Czuję, że odpuszczę ten temat, bo nawet jeśli znajdę jedną stelle i porzucę pracę w Polsce, to potem mogę miesiącami przebywać na bezrobociu i szukać kolejnej stelli. Zastanawiam się nad inną pracą w Niemczech, bo szkoda mi tylu lat nauki języka. Dlatego pytam, czy na niemieckich warunkach pracy za najniższą krajową byłbym w stanie się razu zapytam. Wiem co to kalt i warmmiete. Czy jeśli Kaltmiete wynosi 300 euro, a Warmiete 400, to rozumiem, że płacąc te 400 euro mam już w tym opłaconą wodę/prąd/ogrzewanie? Co mam rozumieć przez Nebenkosten? Internet/telefon?Spróbuj do Paloma Pflege 24 z Wieliczki, wiem, że tam mają parę ofert. Offline #8 2015-04-23 11:45:59 squonk Member Zarejestrowany: 2014-08-11 Posty: 366 Re: Życie w Niemczech pietre napisał:Pytałem o życie w Niemczech jako alternatywie dla bycia opiekunem, bo właśnie z poszukiwaniami jest kiepsko. Po pierwsze to gdzie nie dzwonie, to mówią, że nie ma zleceń dla mężczyzn, a jeśli są to rzadko. Jeśli już coś się trafi to albo bardzo ciężkie przypadki (agresywna demencja, duża waga itp.), albo po prostu agencja kręci twierdząc, że przed podpisaniem umowy nie można skontaktować się z rodziną czy opiekunem, albo że w ogóle nie można i wszystkiego się dowiem na miejscu, umowy wysyłają do Niemiec, albo organizują wyjazd z dnia na dzień bez podania dokładnych warunków. Ogólnie jak na to wszystko patrze, to nasuwa mi się na język jedno słowo - burdel. Choć w burdelach to pewnie dbają o porządek. Nie myślałem, że będzie aż tak ciężko trafić na jakąś w miarę dobrą stelle, tym bardziej, że język oceniają mi wszędzie na komunikatywny/dobry. Czuję, że odpuszczę ten temat, bo nawet jeśli znajdę jedną stelle i porzucę pracę w Polsce, to potem mogę miesiącami przebywać na bezrobociu i szukać kolejnej stelli. Zastanawiam się nad inną pracą w Niemczech, bo szkoda mi tylu lat nauki języka. Dlatego pytam, czy na niemieckich warunkach pracy za najniższą krajową byłbym w stanie się mógłbyś spróbować w opiece, przez agencję, ale w heimach? Ja tak pracuję i ma to swoje plusy: nie musisz się martwić o mieszkanie oraz bilety do pracy/urlopowe, bo to opłaca i załatwia agencja, po pracy wychodzisz i masz wolne, z którym możesz robić, co chcesz. Minusy: nie jest to praca na stałe, więc wiąże się z częstymi tej pracy płeć męska jest raczej zaletą, najważniejsza jest zresztą znajomość języka i wykazanie, że się miało cokolwiek z opieką (nawet nad członkiem rodziny) do czynienia. Ostatnio edytowany przez squonk (2015-04-23 11:47:30) Offline #9 2015-04-23 12:55:45 pietre Member Zarejestrowany: 2012-12-12 Posty: 119 Re: Życie w Niemczech amelia napisał:pietre napisał:Pytałem o życie w Niemczech jako alternatywie dla bycia opiekunem, bo właśnie z poszukiwaniami jest kiepsko. Po pierwsze to gdzie nie dzwonie, to mówią, że nie ma zleceń dla mężczyzn, a jeśli są to rzadko. Jeśli już coś się trafi to albo bardzo ciężkie przypadki (agresywna demencja, duża waga itp.), albo po prostu agencja kręci twierdząc, że przed podpisaniem umowy nie można skontaktować się z rodziną czy opiekunem, albo że w ogóle nie można i wszystkiego się dowiem na miejscu, umowy wysyłają do Niemiec, albo organizują wyjazd z dnia na dzień bez podania dokładnych warunków. Ogólnie jak na to wszystko patrze, to nasuwa mi się na język jedno słowo - burdel. Choć w burdelach to pewnie dbają o porządek. Nie myślałem, że będzie aż tak ciężko trafić na jakąś w miarę dobrą stelle, tym bardziej, że język oceniają mi wszędzie na komunikatywny/dobry. Czuję, że odpuszczę ten temat, bo nawet jeśli znajdę jedną stelle i porzucę pracę w Polsce, to potem mogę miesiącami przebywać na bezrobociu i szukać kolejnej stelli. Zastanawiam się nad inną pracą w Niemczech, bo szkoda mi tylu lat nauki języka. Dlatego pytam, czy na niemieckich warunkach pracy za najniższą krajową byłbym w stanie się razu zapytam. Wiem co to kalt i warmmiete. Czy jeśli Kaltmiete wynosi 300 euro, a Warmiete 400, to rozumiem, że płacąc te 400 euro mam już w tym opłaconą wodę/prąd/ogrzewanie? Co mam rozumieć przez Nebenkosten? Internet/telefon?Spróbuj do Paloma Pflege 24 z Wieliczki, wiem, że tam mają parę Offline #10 2015-04-23 14:06:34 ewal8 Member Zarejestrowany: 2012-06-06 Posty: 1453 Re: Życie w Niemczech Pietre, a na stronę www zaglądasz?Tylko w dniu dzisiejszym widziałam parę ofert dla opiekunów. Niby pisało opiekun/opiekunka, ale warto zadzwonić i zapytać. Może spróbuj z tej firmy co ST? Nie pamiętam jak się nazywała, ale ST przypadła do gustu, a wiesz, że prezes na byle co się nie połakomi. Offline #11 2015-04-23 17:24:28 pietre Member Zarejestrowany: 2012-12-12 Posty: 119 Re: Życie w Niemczech Tak zaglądam. Tam też są jaja, bo albo ogłoszenia są już nieaktualne, a je zamieszczają, albo piszą M/K, a zgłoszenie jest tylko dla kobiet. Większość jest z firmy personalservice 24, która nie daje namiarów na rodzinę i opiekunki. Ostatnio edytowany przez pietre (2015-04-23 19:27:16) Offline #12 2015-04-23 19:27:16 ruda Member Zarejestrowany: 2011-06-01 Posty: 817 Re: Życie w Niemczech Nie wiem, jak jest w innych miastach, ale np. w Monachium nie wynajmiesz mieszkania bez umowy o pracę lub kogoś, kto za Ciebie poręczy. Tutaj jednoosobowy pokój z dwupalnikowa kuchnią + mała łazienka poza granicami miasta kosztują ok. 500 euro warm. Oczywiście + socjalne są, ale dla ludzi zameldowanych od lat w danej zależy od tego, gdzie chcesz się zaczepić i tak, jak dziewczyny piszą, bez kasy, którą musisz wyłożyć na wstępie, raczej nie ma co myśleć o mieszkaniu. Offline #13 2015-04-23 19:28:55 ruda Member Zarejestrowany: 2011-06-01 Posty: 817 Re: Życie w Niemczech pietre napisał:Tak zaglądam. Tam też są jaja, bo albo ogłoszenia są już nieaktualne, a je zamieszczają, albo piszą M/K, a zgłoszenie jest tylko dla kobiet. Większość jest z firmy personalservice 24, która nie daje namiarów na rodzinę i że zrezygnowałeś z pracy z mieszkaniem? Szukasz pracy jako opiekun 24/24? Offline #14 2015-04-23 19:45:53 pietre Member Zarejestrowany: 2012-12-12 Posty: 119 Re: Życie w Niemczech Pracuje w Polsce i jeszcze nigdzie nie wyjechałem Offline #15 2015-04-23 20:15:09 ruda Member Zarejestrowany: 2011-06-01 Posty: 817 Re: Życie w Niemczech pietre napisał:Pracuje w Polsce i jeszcze nigdzie nie wyjechałem Pytam czego szukasz, a nie o to, gdzie jesteś . Offline #16 2015-04-23 20:30:37 pietre Member Zarejestrowany: 2012-12-12 Posty: 119 Re: Życie w Niemczech Chciałem pracować jako opiekun, ale w prywatnym domu, a nie heimie. Jeśli trafi się dobra oferta to czemu nie. A jeśli nadal będzie taka bieda to będę myślał o innej pracy. Offline #17 2015-04-23 20:39:11 Giulietta36 New member Zarejestrowany: 2015-04-23 Posty: 5 Re: Życie w Niemczech pietre jeśli jeszcze szukasz lokum i pracy, zerknij sobie na - w poradniku niemcy mają kilka ciekawych informacji dotyczących mieszkań a w wyszukiwarce pracy jeśli dobrze pamiętam widziałam nowe oferty linki:wwwwwwpozdrowionka! G. Offline #18 2015-04-23 20:48:05 urszula47 Member Zarejestrowany: 2013-03-07 Posty: 1593 Re: Życie w Niemczech pietre napisał:Chciałem pracować jako opiekun, ale w prywatnym domu, a nie heimie. Jeśli trafi się dobra oferta to czemu nie. A jeśli nadal będzie taka bieda to będę myślał o innej Ci meila . Offline Podobne tematy : Praca opiekunki w Niemczech - Jest tu jakaś kobieta, która była w Niemczech i pracowała jako opiekunka? Potrzebuje na szybko dorobić i oczywiście w Polsce nie jest to możliwe, żeby jakąś sensowną pracę znaleźć więc tak myślę o wyjeździe, ale może właśnie zamiast pracy na jakichś farmach, w sadach czy na polu taka forma opiekunki by mi odpowiadała... Dobry pośrednik pracy dla opiekunek w Niemczech jaki ? - Może któraś z Was ma jakieś doświadczenia jeśli chodzi o pracę w Niemczech w roli opiekunki. Chciałbym wyjechać do takiej pracy, ale kompletnie nie wiem jak to wygląda jeśli chodzi o bezpieczeństwo, ewentualne sprawy od strony prawnej, z kim tu wyjechać, żeby to było legalne, żeby potem nie mieć potem jakichś problemów... prywatne życie opiekunek - Witam. Całkiem niedawno odbylam swój pierwszy wyjazd i zaczęłam się zastanawiać jak wygląda prywatne życie opiekunek... Zmiana opiekunki w Niemczech - Witajcie. Zbliżają się wakacje. Mam pytanie, czy któraś z opiekunek planuje wakacje? Mogłabym zmienić kogoś na 1 miesiąc, 5 tyg... Praca dla piekunki osoby starszej w Niemczech - Hej chciałam was zapytać czy korzystaliście z usług firmy eurocare znalazłam ofertę tej firmy na stronie http://eurocare... Starnberg jest numerem jeden pod względem dochodów w Niemczech, a przewaga jest na tyle duża, że nie zagrażają jej wysokie koszty życia w tym regionie, które wynoszą 14,1 proc. powyżej średniej krajowej. >>>> Te 3 miasta w Niemczech są najtańsze do życia. Tutaj warto zamieszkać

Czynsz, artykuły spożywcze, samochód – życie w Niemczech jest drogie. Niemieckie gospodarstwa domowe wydają średnio 2448 euro na miesiąc. Wysokość wydatków różni się w zależności od landu. Mieszkańcy Hesji wydają średnio euro na miesiąc i w ten sposób znajdują się na prowadzeniu. Na drugim biegunie są mieszkańcy Saksonii, którym wystarcza średnio euro miesięcznie. Dla kieszeni najbardziej odczuwalne są koszty związane z mieszkaniem. Opłaty opiewające na 845 euro stanowią często więcej niż 1/3 wszystkich wydatków. Średnio za czynsz zapłacimy bowiem 668 euro, za energię elektryczną 156 euro i 22 euro za opłaty dodatkowe. Czynsz w Bawarii kosztuje najwięcej, bo aż 716 euro. Najmniejszy jest w Saksonii gdzie wynosi 499 euro. Wydatki na samochód są również uzależnione od miejsca zamieszkania. Mieszkańcy miast na prawach kraju związkowego wydają znacznie mniej na benzynę – w Berlinie 48 euro, Hamburgu 58 euro i Bremie 61 euro. W Hesji i Nadrenii-Palatynacie rachunki za paliwo są już dużo wyższe i sięgają kolejno 117 i 116 euro. Odwrotnie wygląda sytuacja z wydatkami na komunikację miejską. Mieszkańcy Hamburga i Berlina wydają na nią w granicach 65 euro. Powód jest prosty – w wielkich miastach lepiej korzystać z komunikacji miejskiej niż jeździć samochodem. Najmniej za artykuły spożywcze i napoje bezalkoholowe wydają gospodarstwa domowe w Berlinie – 246 euro. W Hesji wydatki z tej kategorii sięgają nawet 316 euro. Jeśli chodzi o wypoczynek, to w Saksonii widoczna jest tendencja wybierania wyjazdów zorganizowanych. Takie wyjście kosztuje ok. 85 euro miesięcznie. Mieszkańcy Bremy natomiast wolą wypady indywidualne, co kosztuje ich średnio 37 euro miesięcznie. Czy jest coś, czego Niemcy sobie odmawiają? Okazuje się, że mieszkańcy Meklemburgii-Pomorza Przedniego skąpią w przypadku biżuterii czy zegarków, wydając na nie średnio tylko 5 euro miesięcznie. Dwa razy tyle, bo ok 12 euro, wydają na takie przyjemności mieszkańcy Saksonii-Anhaltu. Źródło: Bild

Życie w Niemczech nie jest drogie – DW – 24.06.2013. W centrum uwagi. Zaskakujące dane. Życie w Niemczech nie jest drogie. Bartosz Dudek. 24.06.2013. Niemieccy turyści często się dziwią W ciągu ostatnich dwóch lat liczba Polaków, którzy osiedlili się w Niemczech wzrosła o kilkanaście procent. Najnowsze dane niemieckiego urzędu statystycznego z 31 grudnia 2016 roku pokazują, że u naszego zachodniego sąsiada mieszka 784 tys. Polaków. Pod względem liczebności w tym kraju wyprzedzamy Włochów (611 tys.), Rumunów (534 tys.) i Greków (348 tys.). Z raportów przeprowadzanych przez portal wynika, że 14% osób aktywnych zawodowo rozważało emigrację w listopadzie 2017. Najczęściej wskazywanym czynnikiem, który wpływał na decyzję Polaków o wyjeździe były wyższe zarobki. Do najpopularniejszych kierunków emigracyjnych, jakie Polacy wskazali w maju 2018 roku, należały Niemcy (31%) i Holandia (15%). Nasz zachodni sąsiad od lat utrzymuje wysoką pozycję w takich rankingach. Fakt ten skłania do tego, aby przyjrzeć się bliżej wynagrodzeniom w tym kraju. W Niemczech obowiązuje 40-godzinny tygodniowy czas pracy. Minimalna stawka godzinowa dla osób pracujących na pełen etat wynosi 8,84 EUR. Najniższa pensja jaką mogą otrzymać obecnie zatrudnieni pracujący w pełnym wymiarze godzin wynosi 1 536 EUR (ok. 6 604 PLN) miesięcznie. Dla porównania, w naszym kraju aktualna płaca minimalna to 2 100 PLN brutto, więc ponad 3 razy mniej niż za zachodnią granicą. Przez ostatnich 7 lat obserwujemy wzrost przeciętnego wynagrodzenia w Niemczech. W 2010 roku średnie miesięczne wynagrodzenie wynosiło 2 732 EUR brutto, natomiast w 2017 było o 551 EUR roczne wynagrodzenie w Niemczech w latach 2010 – 2017 (w EUR) Źródło: opracowanie Sedlak & Sedlak na podstawie danych OECD Najlepiej opłacaną branżą w Niemczech jest branża finansowa. Średnie zarobki finansistów w II kwartale 2018 roku wynosiły 5 188 EUR miesięcznie. Powyżej 4 tys. EUR miesięcznie zarabiają osoby zatrudnione w branży energetycznej i pracujące przy produkcji. Natomiast do branż, w których zarabia się najmniej należy transport (3 033 EUR), hotelarstwo i gastronomia (2 394 EUR).Średnie zarobki w wybranych branżach w II kwartale 2018 roku (EUR/miesiąc) Źródło: opracowanie Sedlak & Sedlak na podstawie danych Statistisches Bundesamt Grupą zawodową w Niemczech, która otrzymuje wysokie zarobki są lekarze. Ich wynagrodzenia przekraczają 10 tys. EUR miesięcznie. Średnie wynagrodzenie rzeczników patentowych i regionalnych kierowników sprzedaży jest ponad dwukrotnie wyższe, niż średnia krajowa u naszego zachodniego sąsiada. Natomiast do zawodów najsłabiej opłacanych należą kucharze, kasjerzy i fryzjerzy. Wynagrodzenie tych grup zawodowych jest około 1 000 EUR niższe niż przeciętne zarobki w Niemczech. Nawet najsłabiej wynagradzane grupy zawodowe w Niemczech zarabiają dużo więcej niż przeciętny Polak. Jednak należy pamiętać o kosztach życia w tym kraju, które w przypadku niektórych produktów są o wiele wyższe niż w Polsce. Poniższa tabela przedstawia porównanie cen wybranych polskich i niemieckich cen wybranych artykułów w Polsce i Niemczech w 2018 roku (w EUR) produkt Polska Niemcy o ile % drożej mleko (1 litr) 0,55 0,71 29% bochenek chleba (500 g) 0,65 1,23 89% ryż biały (1 kg) 0,75 2,04 172% jabłka (1 kg) 0,69 2,23 223% ziemniaki (1 kg) 0,4 1,04 160% papierosy (20 sztuk, Marlboro) 3,60 6,3 75% benzyna (1 litr) 1,11 1,36 23% bilet autobusowy (transport lokalny) 0,79 2,75 248% bilet do kina (dla 1 osoby dorosłej) 5,82 10,50 80% media (prąd, ogrzewanie, woda, śmieci) na 85m2 mieszkania 146,17 216,40 48% czynsz za miesiąc (mieszkanie z 1. sypialnią w centrum miasta) 427,33 693,93 62% Źródło: opracowanie Sedlak & Sedlak na podstawie Ceny niektórych niemieckich produktów są nawet kilkukrotnie wyższe niż w Polsce. Spośród artykułów spożywczych największą różnicą w cenie charakteryzują się jabłka, za które w Niemczech trzeba zapłacić ponad 2 razy więcej. Nasz zachodni sąsiad nie zachęca do podróżowania transportem publicznym. Przeciętna cena biletu autobusowego jest o 248% wyższa niż w Polsce, a różnica w cenach paliwa to jedyne 23%. W Niemczech zapłacimy również więcej za rozrywkę – w cenie jednego biletu do niemieckiego kina mamy niemal dwa w Polsce. Warto zwrócić także uwagę na koszty utrzymania mieszkania, które są około połowę wyższe niż w naszym kraju. Ilość Polaków przebywających w Niemczech wskazuje na to, że nie odstraszają ich wysokie koszty życia. Większość emigrantów kieruje się tym, że może zarobić kilkukrotnie więcej niż w naszym kraju. Wysokie wynagrodzenie i bliskość Niemiec to najważniejsze powody, dla których tak wielu Polaków decyduje się na wyjazd do tego kraju. Bibliografia Migracje Zarobkowe Polaków VIII Work Service, maj 2018r. Migracje Zarobkowe Polaków VIII Work Service, listopad 2017 r. [dostęp: [dostęp: [dostęp: [dostęp: [dostęp: [dostęp: Przypominamy, że zgodnie z pkt - regulaminu kopiowanie, przetwarzanie i wykorzystywanie tekstów oraz danych portalu w innych celach niż do użytku osobistego wymaga pisemnej zgody redakcji. Wynagrodzenie brutto - ile to jest netto?Wszystkie podane w artykule stawki wynagrodzeń są kwotami brutto. Zawierają potrącane od pensji składki na ubezpieczenia społeczne, ubezpieczenie zdrowotne oraz zaliczkę na podatek dochodowy od osób fizycznych. Kalkulator brutto - netto pozwala na szybkie przeliczenie podanych stawek na pensję, którą pracownik otrzyma "na rękę".
Jednakże koszty wody, prądu i ogrzewania zwykle są wyższe w Niemczech niż w innych krajach europejskich. Wynika to z wysokiego standardu życia w Niemczech oraz z ich zaangażowania w zachowanie zrównoważonej energii. Podróżnicy powinni mieć to na uwadze, planując budżet swojej wizyty w Norymberdze.

Moderator: LuxTeam IronBone Posty: 608 Rejestracja: 20-03-2009, 20:23 Lokalizacja: Luksemburg/Kraków Jak jesteś sam to się da wyżyć - ale pewnie nie odłożysz za wiele. Jak jest was więcej to może byc ciężko. Jak masz w Warszawie nie za drogie mieszkanie to może tam lepiej zostać - choć nie wiem ile teraz życie w Warszawie kosztuje? aniasalomea Posty: 37 Rejestracja: 02-06-2009, 08:25 Lokalizacja: Krakow Nieprzeczytany post autor: aniasalomea » 17-01-2013, 20:01 Tez zalezy jakie masz mozliwosci rozwoju 2800 nie jest zle, ale to mniej niz srednia krajowa. marzencia Posty: 95 Rejestracja: 06-05-2011, 08:38 Lokalizacja: Esch sur Alzette Nieprzeczytany post autor: marzencia » 17-01-2013, 22:19 zależy.. Moim zdaniem 2800 eur netto wystarczy na dosc wygodne życie dla osoby samej zważywszy na to iż juz wynajmniesz za 700 - 800 eur z opłatami a jesli zdecydujesz sie na pokój to koszt 500 - 600 eur z opłatami. Na zycie przeciętnie dla jednej osoby nie powinno pójsc więcej niż 200eur max tygodniowo no chyba że chciałoby sie stołowac od rana do wieczora w restauracjach. Znam 4 osobowe rodziny które z rodzinnym na dzieci i dochodem jednego z małżonków dają rade prowadzic życie w Luksemburgu za ok. 3200 - 3500 eur netto opłacając przy tym mieszkanie i prowadzac zycie na srednim poziomie a przy tym nie korzystając z pomocy społecznej więc wszystko zależy od zagospodarowania i rządzenia się pieniądzem nie należy tego generalizowac. Musiałbyś sam spróbować i wtedy się przekonać inaczej się nie dowiesz Powodzenia Pogodynka Posty: 50 Rejestracja: 27-08-2012, 02:06 Lokalizacja: z Nieba :) Nieprzeczytany post autor: Pogodynka » 17-01-2013, 23:16 marzencia pisze:zależy.. Moim zdaniem 2800 eur netto wystarczy na dosc wygodne życie dla osoby samej zważywszy na to iż juz wynajmniesz za 700 - 800 eur z opłatami a jesli zdecydujesz sie na pokój to koszt 500 - 600 eur z opłatami. > Ceny mieszkan zalezne sa od tego czy mieszkamy w stolicy czy poza nia poza Luxem-City ceny mieszkan sa troche nizsze w LuxCity stolicy drozsze Dobro wróci predzej czy pózniej do czlowieka,rowniez Zlo uczynione drugiemu czlowiekowi wróci predzej czy pózniej irja28 Posty: 253 Rejestracja: 17-08-2010, 09:36 Lokalizacja: Larochette Nieprzeczytany post autor: irja28 » 17-01-2013, 23:38 ale umówmy się, wiele osób w Lux pracuje na państwowych posadach gdzie stawki 4-5 tys netto na miesiąc to standard....to i średnia krajowa na 500 tys mieszkańców idzie w górę. Pensja 2800 netto jest ok. Trudno tu rozeznać się w płacach. U mojego znajomego w firmie IT był taki rozstrzał zarobków, że hej: jeden z programistów zarabiał 2 tys euro a drugi 3 tys netto, doświadczenie mieli podobne, na podobnych stanowiskach...Kwestia chyba dobrych negocjacji lub trafienia na dobrą koniunkturę. Jeśli zdecydujesz się zamieszkać poza stolicą, a od firmy dostaniesz samochód to nie ma problemu. Pewnie z utrzymaniem samochodu koszty życia wzrastają (nie mam więc się nie orientuję) Tak szczerze, to trudno powiedzieć czy ci tyle pieniędzy wystarczy....każdy ma inne standardy życia. W rodzinie mam takich delikwentów co to mają na miesiąc około 12 tys euro i wiecznie jęczą, że nie mają pieniędzy zzz Posty: 382 Rejestracja: 15-11-2011, 10:21 Lokalizacja: Warszawa Nieprzeczytany post autor: zzz » 18-01-2013, 07:49 Myślę, że 2800 netto to całkiem przyzwoita pensja, która pozwala nie zastanawiać się nad każdą wydawaną złotówką (tzn. eurusiem). Gdyby było ryzyko, że jednak nie starczy, zawsze można się zastanowić nad zamieszkaniem w Trierze czy Arlon. Tam wynajem powinien być jakieś 50% tańszy. A ponadto wydaje mi się, że to będzie bardziej komfortowe życie niż takie w Wawie za 3800, i to nie tylko pod względem finansowym. Mnie tutaj się żyje i pracuje dużo przyjemniej, łatwiej i mniej stresowo niż w PL. Po prostu jest inaczej, tak "normalniej". Zresztą poczytaj sobie na forum, pewnie już nieraz się o tym mówiło. bamaza42 Posty: 4487 Rejestracja: 26-09-2006, 15:57 Lokalizacja: Gdansk/Luxembourg Nieprzeczytany post autor: bamaza42 » 18-01-2013, 09:11 pum123 pisze:W Warszawie na mieszkanie, rachunki i jedzenie potrzebuję ok. 2500. Mysle, ze tu podobnie - te wydatki powinny sie zamknac w kwocie +/- 2000 - tj. ok. 1200 na mieszkanie z rachunkami, plus te ok. 800 na zywnosc, paliwo (tez "zywnosc, nie?). W miesiacu, w ktorym masz np. platnosc polisy ubezpieczeniowej, etc. to moze dojsc do 2500+. kamilb Posty: 55 Rejestracja: 22-07-2012, 14:57 Lokalizacja: Howald Nieprzeczytany post autor: kamilb » 18-01-2013, 13:41 Jestem w Lux dopiero 1,5 roku. Ale już setki razy porównywałem koszty życia, zarobki (szczególnie w Wawie) w PL i Lux. Z moich doświadczeń i rozmów doszedłem do kalkulacji: 1. Zapominamy o walutach 2. (Zaproponowana pensja w Lux) - [(obecna pensja w PL)/2] 3. Decyzja: wynik ujemny --> nie opłaca się, lepiej zostać ; wynik dodatni --> opłaca się 4. Jeśli wynik jest pozytywny, to oznacza on ile dodatkowych EUR miesięcznie będziesz mógł wydać na rozrywki i pierdoły zachowując ten sam standard życia co w PL W Twoim wypadku różnica jest całkiem spora ok. +900. Jeśli nie masz nic przeciwko wyjazdowi za granicę, to próbuj. Biorąc wyłącznie pod uwagę standard życia będzie Ci tu lepiej. Szczególnie jeśli dziewczyna też będzie pracująca, a jej "współczynnik" będzie dodatni Inne pytanie: ile przeznaczasz na usługi? Im więcej, tym mniejsza będzie różnica w standardzie życia. Jeśli nie jeździsz taksówkami, nie zamierzasz wynajmować kogoś do sprzątania, gotujesz sam i nie zamierzasz jeść na mieście to sporo banknotów zostanie Ci w portfelu. Jeśli ktoś ma skrajnie inne przeżycia, to niech się nimi podzieli Vogelmann Posty: 27 Rejestracja: 07-09-2012, 10:10 Lokalizacja: Warszawa Nieprzeczytany post autor: Vogelmann » 11-02-2013, 08:59 Ja bym na Twoim miejscu autorze wyjechal, ale nie wiem w jakiej sytuacji dokladnie jestes (nie wiem w jakim jestes wieku, czy masz w Warszawie rodzine/dziewczyne, etc.). Bedac w podobnej sytuacji do Twojej wyjechalem, co prawda nie bezposrednio do Luksemburga i nie od razu do pracy a najpierw na studia, ale z perspektywy czasu uwazam to za dobry ruch:-) 2800 EUR przy srednim kursie EUR/PLN, powiedzmy, 4,1, daje Ci PLN, co jest kwota prawie dokladnie 3 razy wieksza niz 3800 PLN w Warszawie. Pozostaje pytanie o wydatki, a propos ktorych w Luksemburgu nie jestem ekspertem bo sam mieszkam w Niemczech, ale mysle ze koszty zycia w Lux sa maksymalnie 2 razy wyzsze niz w Warszawie (Warszawa jest stosunkowo drogim miastem do zycia wg mnie jak na jakosc zycia, jaka oferuje). A sa przeciez tansze opcje niz mieszkanie w Luksemburgu - mam na mysli Niemcy, Francje czy nawet Belgie. Dla mnie mieszkanie w Trewirze nie jest znaczaco drozsze niz mieszkanie w Warszawie. Wiec wg mnie kazda stawka, ktora bylaby 1,5-2 razy wyzsza (w zaleznosci od miejsca, w ktorym sie osiedlisz) od stawki 'warszawskiej' oznaczalaby, ze finansowo dobrze bys wyszedl na przeprowadzce. A trzeba tez pamietac o pozafinansowych aspektach, jak mozliwosc pracy przy ciekawszych projektach, zdobycie unikalnych doswiadczen czy chociazby nauka/doskonalenie jezyka/jezykow.

W Niemczech istnieje ponad 380 oficjalnie uznanych uniwersytetów z ponad 17,000 XNUMX programów studiów. Krótka historia edukacji online Człowiek o imieniu BF Skinner, profesor Harvardu, wprowadził coś, co nazwaliśmy „maszyną do nauczania online” w roku 1954.
Zróbmy mały eksperyment. Wyobraź sobie, że kładziesz się dzisiaj spać, a jutro budzisz się w amerykańskim łóżku. Po wyjściu z niego czekają na Ciebie amerykańskie wyzwania dnia codziennego. Koszty życia w USA nie są tak piękne jak Amerykański Sen. Czy wiesz, z czym będziesz musiał się zmierzyć? Dzisiaj bez dłuższych wstępów. Na pewno jesteś ciekaw odpowiedzi, dlatego od razu zapraszam Cię do przeczytania drugiej części artykułu o tym, jak się żyje w artykułu jest rozkminiacz Marcin Kluczek – znany Wam zapewne jako eMCI – dał się nam poznać jako wnikliwy uczestnik naszych dyskusji o finansach, które toczymy w komentarzach na blogu. Marcin jest absolwentem Wydziału Historii Uniwersytetu Warszawskiego. Na co dzień prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą. Prywatnie mąż i ojciec dwójki dzieci. Jego pasją i pracą są technologie komputerowe – zajmuje się zarządzaniem produktami. Od kilku lat zgłębia tajniki finansów osobistych. Entuzjasta arkuszy kalkulacyjnych, które pomagają mu w pracy i podczas analiz produktów finansowych. W wolnych chwilach pracuje nad „projektem Buddy” – narzędziem do zarządzania finansami pierwszej części artykułu przedstawiłem Wam modelową rodzinę Jonesów, która mogłaby mieszkać gdzieś w Stanach. Zarabiają $100,000 rocznie, mieszkają w przeciętnym domu, mają dwa auta, odkładają na emeryturę aż $21,000, mają polisę zdrowotną i zamierzają zapłacić za studia swoich dzieci. Pozostaje im na życie $49,000 rocznie. Nieźle, prawda? Sprawdźmy, czy taka kwota pozwala żyć na poziomie klasy średnia – middle class W Słowniku Języka Polskiego czytamy, że jest to grupa ludzi zamożnych o ustabilizowanej sytuacji finansowej i zawodowej. Oxford Dictionary definiuje klasę średnią jako grupę społeczną znajdującą się pomiędzy klasą robotniczą a klasą wyższą. Do klasy średniej zalicza profesjonalistów i przedsiębiorców wraz z rodzinami. Amerykanie nieco inaczej rozumieją to pojęcie. Nic dziwnego, wszakże mentalność amerykańska kształtowała się w realiach świata oddalonego o tysiące kilometrów i nierzadko w opozycji do podzielonej klasowo Europy. W USA nie ma panów, bo wszyscy są panami. To samo jedzą i tak samo chodzą – oceniali imigranci z Austro-Węgier [A. Chwalba, Historia Powszechna Wiek XIX, Warszawa, 2008, s. 30]. Linie dzielące społeczeństwo na klasy są bardzo różne, ale dominują kryteria ekonomiczne – dochody, wartość majątku, styl życia wymagający wydatków na pewnym poziomie. CNN w ciekawy sposób przedstawia czynniki kwalifikujące do tego, aby zostać uznanym za klasę średnią. Do klasy średniej należy gospodarstwo domowe o dochodzie wyższym od 20% najbiedniejszych i niższym niż 20% najbogatszych gospodarstw domowych. Pew Research Center definiuje klasę średnią jako mieszczącą się w przedziale od 66,6% do 200% w odniesieniu do mediany dochodów gospodarstw domowych. W 2014 r. oznaczało to zakres od $42,000 do $125,000. Do klasy średniej należało 51% gospodarstw domowych. Klasa wyższa obejmowała 20% społeczeństwa, a pozostałe 29% stanowiło klasę niższą. Wartość netto w przedziale od $0 do $401,000 (mniej niż najbardziej majętne 20%).Poziom wydatków na jedzenie, transport, rozrywkę, rachunki i „inne przedmioty” na poziomie $38,200 do $49,900 rocznie. Styl życia klasy średniej obejmuje: posiadanie domu i samochodu, polisy zdrowotnej, oszczędności emerytalnych, zapewnienie dzieciom wyższej edukacji i od czasu do czasu sfinansowania rodzinnych zaznaczyć, że przytaczane przeze mnie dane statystyczne odnoszą się do całych Stanów, które są bardzo zróżnicowanym pod kątem kosztów życia i zarobków. To samo $100,000 w „biednej” Oklahomie ma zupełnie inną wartość, niż w „bogatym” New Jersey. Oto kilka linków, które doskonale oddają różnicę 1, 2, 3, 4. Życie na dobrym poziomie Powracając do wspólnego mianownika powinniśmy zadać sobie pytanie czy $100,000 pozwala na życie na dobrym poziomie. W 2014 roku USA Today pokusił się o dokonanie analizy ile powinna zarabiać czteroosobowa rodzina, aby realizować American Dream – było to wówczas $130,357 (de facto powyżej progu dochodowego klasy średniej), w tym:Hipoteka zaciągnięta na kwotę $247,500 wraz z kosztami utrzymania nieruchomości Jedno auto „sportowe”Rodzinna polisa zdrowotnaRodzinne wakacje raz do rokuKoszty życia codziennego: jedzenie, ubrania, federalne i stanowe – 30%$17,500 wpłacone na program emerytalnyZ pewnością zauważyliście, że USA Today scharakteryzowało American Dream w sposób bardzo zbliżony do tego jak CNN określiło styl życia, który prowadzą członkowie klasy średniej. Jednocześnie zachodzi pewna rozbieżność. Według CNN gospodarstwo domowe klasy średniej zarabiało do $125,000 w 2014 roku. Z kolei USA Today wyraźnie daje do zrozumienia, że przychód potrzebny do życia na „odpowiednim” poziomie jest osiągany przez klasę wyższą rozumianą jako najlepiej zarabiające 20% Dream nie dla przeciętnego AmerykaninaJonesowie mieli $49,000, aby opłacić hipotekę, rachunki, pokryć koszty użytkowania dwóch samochodów, opieki nad dziećmi, kosztów życia codziennego, rozrywki i wakacji. Rzućmy okiem na te koszty (podane kwoty są dużym zaokrągleniem):Hipoteka ($180,000 zaciągnięta na 30 lat, oprocentowanie stałe 4,25%) – $10625,88 rocznie + ubezpieczenie i koszty drobnych napraw i ulepszeń ~$12,500 rocznieUtrzymanie dwóch aut wraz z utratą wartości ~$8,000 za Mustanga, ~5,000 za Kia, razem ~$13,000 rocznieOpieka nad dziećmi w Child Care Center ~2 * $200 tygodniowo * 50 tygodni, w późniejszym okresie zatrudnienie opiekunki ~$20,000 rocznie Żywność, odzież, chemia, kosmetyki ~$1000 miesięcznie, $12,000 rocznieRodzinne wakacje ~$2,000 rocznieRachunki (telefon, internet, kablówka, netflix, elektryczność, woda, śmieci) ~$400 miesięcznie, ~$5000 rocznie Łącznie $64,500. Jonesowie mieli do dyspozycji „zaledwie” $49,000. Brakuje $15,500 a Henry i Emma nie chodzili do restauracji, nie odwiedzili rodziny z okazji Święta Dziękczynienia, nie zrobili wielkiej imprezy prezentowej z okazji… Tu wstaw kilka dobrych powodów, aby wydać dużo pieniędzy. Henry nie zabrał rodziny na mecz NBA (koszykówka), NFL (football amerykański), NHL (hokej) ani MLS (football). Dzieci nie chodzą na fajne zajęcia poza domem, bawią się w ogródku. Nie ma też mowy o funduszu bezpieczeństwa, ani dodatkowych oszczędnościach i inwestycjach. Ba, nie ma nawet mowy o nowych iPhonach co roku – słabo jak na klasę średnią. Zakładamy też, że nie musieli brać bezpłatnego urlopu na opiekę nad chorymi dziećmi, co uszczupliłoby ich dochody. Jonesowie próbując żyć na poziomie, na jakim „powinna żyć” amerykańska klasa średnia, szybko zostaliby bankrutami. Zabrakłoby im – tu nieco strzelam – $30,000 rocznie. Liczby, które podaję, z pewnością nie są dokładne. Wiele zależy od miejsca, w którym żyliby Jonesowie. Być może zabrakło by im $10,000 a być może $50,000 rocznie. Monima w komentarzu pod pierwszą częścią artykułu napisała, że żłobek kosztuje $18,000. Pozdrawiała ze Seattle, jednego z droższych miast w USA. Co zrobić, gdy kołderka jest za krótka?Co zrobią Jonesowie? Zrezygnują z programu emerytalnego? Przestaną odkładać na studia dzieci? Gdyby odpuścili sobie w obu przypadkach, budżet prawie by się spinał. Mustang pójdzie w odstawkę, a na jego miejscu pojawi się dziesięcioletnia Honda Civic lub Toyota Corolla i będzie OK ☺ Prawie OK, ponieważ to już nie będzie poziom wiodącej spokojne i dostatnie życie klasy średniej. Jonsowie dużo by konsumowali, ale nie odkładaliby na studia dzieci i ograniczaliby wpłaty do 401k do minimum polegając na Social Security (amerykański ZUS). Żyliby od pierwszego do pierwszego (paycheck to paycheck), bez oszczędności jak przeciętni Amerykanie. No prawie… Powinni jeszcze mieć sporą ilość kredytów. Przeciętny Amerykanin nie ma oszczędności, ale ma długiŻycie od wypłaty do wypłaty jest w Stanach powszechne – 78% robotników zatrudnionych na pełny etat żyje od pierwszego do pierwszego. Zaledwie 39% Amerykanów w wypadku zdarzenia losowego jest w stanie wygospodarować $1,000 gotówką. Mediana oszczędności emerytalnych jest bardzo niska. Balansowanie na krawędzi wydaje się być normą, a dostatnia emerytura jest dla wielu rodzin jedynie marzeniem. Chyba, że zadowoli ich czek z Social mają za to 3,82 biliona dolarów w długach konsumenckich. $3,820,000,000,000Na te długi składają się głównie: około bilion w kartach kredytowych i pożyczkach, nieco ponad bilion w kredytach samochodowych i leasingu i 1,5 biliona w pożyczkach studenckich. Te ostatni typ długów rośnie w przerażającym pożyczek studenckich jest dosyć skomplikowany. Wyróżniamy pożyczki: rządowe, rządowe subsydiowane, prywatne z gwarancjami rządowymi. Sytuację komplikuje fakt, że często brane są na poszczególne semestry. Dodatkowo jedna pożyczka może pokrywać czesne, a inna wydatki związane z utrzymaniem podczas studiów. Świeżo upieczony absolwent może opuścić uczelnię z plikiem kilkunastu pożyczek wziętych na różnych zasadach. Jeżeli miał szczęście i zakwalifikował się na jakąś formę pomocy dla studentów (granty, subsydia rządowe, stypendia), weźmie o wiele mniejsze pożyczki. Na pomoc rodziców wielu nie może liczyć. Nic zatem dziwnego, że 60% studentów opuszcza mury uczelni z długami. W 2016 roku było to średnio $28,400. Pożyczki studenckie – błogosławieństwo czy przekleństwo?Student loans mimo skomplikowania wydają mi się bardzo interesujące. Po pierwsze, wartość pożyczek stabilnie rośnie. Nie było załamania widocznego w saldzie kart kredytowych i kredytów samochodowych po kryzysie 2008 r. Po drugie – większość pożyczek jest udzielona bezpośrednio przez rząd lub z gwarancją rządową, co wydaje mi się czynnikiem mocno inflacjogennym w zakresie wyższej edukacji. Po trzecie – od 2005 roku pożyczki studenckie jako jedyne nie są wymazywane poprzez ogłoszenie bankructwa. Student może mieć przebaczone (forgiven) długi hazardowe, ale pożyczkę studencką musi oddać. Po czwarte – kredyty studenckie potrafią rosnąć. Interest/fees capitalization (dopisywanie niezapłaconych odsetek i kar umownych do salda kredytu) jest w Stanach dozwolone! Przypadki osób, których saldo kredytów studenckich jest kilkakrotnie wyższe niż w dniu opuszczenie szkoły, nie są rzadkością. Takie praktyki są w Polsce zakazane. W Stanach nadal zbierają żniwo. Byli studenci, których nie stać na spłatę kredytów, są w potrzasku. Nie mogą zbankrutować z powodu długów studenckich, więc pożyczkodawcy mogą naliczać im kary umowne i skłaniać do podejmowania niekorzystnych dla nich decyzji. Po piąte – sytuacja zrobiła się na tyle poważna, że zostały wprowadzone liczne rządowe programy, których celem jest oddłużenie absolwentów, którzy zaciągnęli pożyczki rządowe. Szczególnie traktowane są osoby, które będą pracować w służbie publicznej. Dedykowane programy mają również nauczyciele, pielęgniarze, doktorzy, prawnicy. Można się w tym wszystkim pogubić. Kto ma pożyczkę prywatną, może tylko wiem jak dla Was, ale dla mnie pożyczki studenckie są doskonałym przykładem na to, jak można przeregulować rynek i bohatersko walczyć z problemami, które się samemu stworzyło. Czy nikt nie zauważył tego słonia w salonie? Źle postawiłem pytanie. Dlaczego nikt nie chciał zauważyć tego słonia?BIK na sterydach – FICO, Vantage Rzeczą niezwykle ważną w Stanach jest scoring kredytowy. Dobry scoring przydaje się nie tylko podczas brania taniego kredytu, ale również poszukiwania domu na wynajem, a nawet szukania pracy. Nie żartuję. W Stanach odpowiednio wysoki FICO score (przedział 300-850 punktów) to przepustka do wynajęcia fajnego mieszkania lub zmiany pracy na inną. Kto chciałby wynająć mieszkanie komuś, kto ma niski scoring? Tak osoba wydaje się niewiarygodna. Kto chciałby pracować z kimś niegodnym zaufania? Chcesz zapłacić gotówką za pół roku z góry, ale nie ufa ci FICO (bo nie pożyczasz od nikogo), więc ja też ci nie zaufam. Pokrętna to logika, ale kilkakrotnie spotkałem się informacjami potwierdzającymi takie praktyki. Tymczasem FICO określa jedynie jak dobry jest klient w oddawaniu pieniędzy wierzycielom. Czasem po prostu bada jak skuteczni są konsumenci w nabijaniu punktów, które mogą im się w życiu przydać. W sieci jest mnóstwo poradników jak nabijać punkty FICO. Popularną taktyką jest piggybacking polegający na podpinaniu się pod kartę kredytową osoby z długą i dobrą historią kredytową. Przypomina to nieco korzystanie ze zniżek rodziców podczas zakupu polis OC/AC. Specjaliści z FICO odwalili kawał naprawdę dobrej roboty wkręcając wszystkich w swoją grę. Banki są z pewnością zachwycone współpracą. Jeśli klient ma wysokie scoring, to dobrze, można mu śmiało pożyczyć na dom, uruchomić HELOC, zaproponować platynową kartę kredytową i leasing w promocji. Jeśli klient ma niski scoring, to nawet lepiej…Subprime ma się świetnieKażdy kto interesował się krachem w 2008 roku, słyszał o kredytach hipotecznych typu subprime, których udzielano niemal każdemu, kto oddychał. Nieważne, że nie był w stanie zapłacić ani jednej raty kredytu po zakończeniu okresu promocji. Bank, który udzielił takiego lipnego kredytu już dawno sprzedał ten kredyt, więc to już nie był jego problem. Niech się martwi ten, kto kupił. Przez kilka lat wydawało się, że rynek się oczyścił z kredytów wysokiego ryzyka, ale one powróciły i to na wielu rynku kredytów hipotecznych nie ma ponownie większego kłopotu z otrzymaniem kredytu z minimalnym 3% wkładem własnym. Fannie i Freddy znów są gotowi do pożyczania klientom, którzy w zasadzie nie mają własnych środków. Wtóruje im FHA (Federal Housing Administration). Jest nawet program, który sfinansuje większość skromnego wkładu własnego – FHA DPA. Wszystkie trzy organizacje działają na mocy specjalnych ustaw federalnych. Są po to, aby „każdego” Amerykanina było „stać” na sfinansowanie zakupu domu. Na rynku kredytów samochodowych i leasingu, klient z nienajlepszym scoringiem jest mile widziany. Co prawda nie dostanie promocyjnego leasingu na Kię Rio S, ale na pewno coś się znajdzie. Klient z Los Angeles ze świetnym scoringiem na poziomie 820 dostanie leasing (najem długoterminowy) bez wkładu własnego na 4 lata za jedyne $292 miesięcznie + podatki. Dla scoringów 720 i 620 będą to odpowiednio $300 i $344. Kto oferuje kredyty klientom z bardzo niskim scoringiem, zarabia więcej. Można wcisnąć komuś kredyt oprocentowany na 15-20%. Jeśli klient nie zapłaci, firma przejmuje auto, sprzedaje je na aukcji, a klient zostaje z długiem i bardzo nieciekawym wpisem w historii kredytowej. W najgorszej sytuacji są klienci, którzy niedawno zbankrutowali. Po skorzystaniu z karty „bankrut” muszą solennie spłacać nowo zaciągnięte zobowiązania. Są również karty kredytowe dla klientów z niskim scoringiem. W Stanach nie ma federalnego ograniczenia oprocentowania jakie mogą pobierać banki. Były, ale zostały zniesione w latach 80-tych ubiegłego stulecia. Dla klienta z wysokim FICO karta oprocentowana jest na poziomie 13-14%, dla klienta z niskim FICO 26-28%. Z taką kartą można naprawdę łatwo wpakować się w poważne kłopoty. Przywykliśmy, że w Polsce kredyt albo się dostaje, albo nie, a maksymalne oprocentowania jest regulowane ustawowo. W Stanach kredyt dostaje się niemal zawsze, ale jego cena zależy od FICO score. Na koniec wisienka na torcie. Payday loans, czyli chwilówki. To już zabawa dla żądnych największych wrażeń i pożyczkodawców bez sumienia. APR (odpowiednik RRSO) na poziomie 600-700% nie jest rzadkością. Klasyczny predatory lending. Jeżeli ktoś potrzebuje natychmiast spieniężyć czek, liczne firmy z przyjemnością pomogą za „maleńką” opłatą. Czas wracać!Jak Wam się podobała podróż po Stanach? Fajnie było, prawda? A może jednak było strasznie? Oj, byłoby na co narzekać 🙂 Przecież tam przeciętnemu Jonesowi żyje się, hmm, przeciętnie – a miało być tak pięknie! Amerykańska klasa średnia została dociśnięta przez stagnację płac od lat 70-tych i olbrzymi wzrost kosztów życia: edukacja, opieka zdrowotna, ceny nieruchomości poszybowały w kosmos. College nie gwarantuje już dobrej pensji dla każdego absolwenta. Jak żyć? Spróbujmy wyciągnąć wnioski Świat się zmienia i nic nie jest dane na zawsze. Wygodne i beztroskie życie przeciętnego Amerykanina to pieśń przeszłości. Być może obraz od początku był zbyt wyidealizowany lub był jedynie krótkotrwałą anomalią, która szybko została skorygowana? Dobra pensja po studiach to również przeszłość. Dyplom to tylko papier. Liczą się unikatowe umiejętności, wiedza i chęć rozwoju. Lekarze, prawnicy i inżynierowie zarabiają w Stanach ponadprzeciętnie. Razem z drobnym biznesem zasilają szeregi klasy „powyżej średniej”. W Stanach jedni nazwą ich klasą wyższa, inni średnią wyższą. W Europie uchodzili by po prostu za klasę średnią. Mniejsza o terminologię. Różnicę robi to, że nie są przeciętni. Właśnie ta grupa realizuje swój American Dream. Wybierają trudne studia, nierzadko biorąc wysokie kredyty i ryzykują prowadząc działalność gospodarczą. Świat się zmienił, a wymagania wzrosły i jedynie około 20% najlepiej zarabiających Amerykanów wiedzie dostatnie życie w stylu „klasy średniej”. Świat staje się coraz bardziej skomplikowany. Prosty podział na kapitalizm i socjalizm już nie obowiązuje. Amerykanie uważają, że żyją w kraju kapitalistycznym. Oczywiście mają do tego prawo, aczkolwiek Food Stamps i ograniczanie wolności wypowiedzi na studiach przypominają mi PRL. Słyszeliście o politycznej poprawności? Została doprowadzona do poziomu absurdu. Uczelnie mają swoje regulaminy (speech codes), pewne określenia są zakazane. Zdarza się, że ktoś nie może wygłosić odczytu, ponieważ jego poglądy mogłyby zostać odebrane za zbyt kontrowersyjne. Bywa, że należy ostrzegać (trigger warnings) o tym, że pewne wypowiedzi mogą być dla kogoś przykre. Takie rzeczy mają miejsce na uczelniach, które powinny być miejscem żywych dyskusji i ścierania się różnych poglądów. Doszło do tego, że uniwersytet chicagowski, jedna z najbardziej szacownych uczelni na świecie, w liście informującym o przyjęciu na studia, odżegnywał się od takich praktyk. Do tego dochodzą państwowe bailouty banków, oddłużanie absolwentów uczelni. Czyż źle zarządzane banki nie powinny upaść, a obywatele spłacić swoich długów? Przyznaję, że wybieram sobie teraz co ciekawsze smaczki, jednak nie posądzam Stanów o bycie państwem socjalistycznym. Świat się po prostu zmienił, skomplikował. Zamiast podziału na czarne i białe, mamy wiele odcieni szarości. Ameryka to kraj wielkich możliwości, ale i dużej odpowiedzialności obywatela ma własny los. Podatki są niższe niż w socjaldemokratycznej Europie, ale obywatel musi zadbać o siebie. Jeżeli nie chce polegać na różnych formach pomocy od państwa i żyć na dobrym poziomie, powinien odkładać duże kwoty na emeryturę i opiekę medyczną. Wielu z nas uważa, że obywatel poradzi sobie lepiej przy zminimalizowaniu roli państwa. W Stanach postawiono na taką minimalizację jednocześnie nakładając coraz większe regulacje na szkolnictwo i opiekę medyczną. Niestety ten model nie do końca się sprawdził i obecnie państwo mocno angażuje się w redystrybucję dochodów i pomoc społeczną. Coś poszło nie tak i powinna to być dla nas lekcja. Amerykanie z różnych powodów nie odkładali odpowiednich kwot, a państwo wtrącało się w wolny rynek – kiełbasa wyborcza to nie tylko polska specjalność. Skoro większość społeczeństwa uważa się za klasę średnią, można zbić na niej niezły kapitał polityczny. Polska to kraj wielkich możliwości. Naprawdę tak uważam. Jest wiele do poprawienia, ale spójrzmy, gdzie byliśmy 10-20-30 lat temu. Od 1989 r. państwo się rozwija, powstaje nowa infrastruktura, obywatele się bogacą. Po szczycie koniunktury nastąpi dołek, nie bogacimy się równomiernie, ale trudno zaprzeczyć, że co dekadę jest lepiej. Otworzył się przed nami świat. Wiedza jest tania i dostępna niemal dla każdego. Kto ma Internet, ma dostęp do ogromnego zasobu wiedzy teoretycznej i praktycznej. Kto zna angielski, ma dostęp do wiedzy całego świata. Nigdy wcześniej ludzie nie byli tak równi. To wielka szansa, wielki dar naszych czasów i zarazem wielki sprawdzian dla człowieka, który ma możliwość skorzystania z tych zasobów w dowolny sposób. Co dziś zrobimy w sieci? Obejrzymy śmieszne filmiki, czy przejrzymy zasoby Khan Academy? Mamy Dream?Historyk, który nigdy nie był w Stanach, pisze obszerny artykuł na blogu poświęconym finansom. Czyż nie brzmi to dziwnie? Kilkanaście lat temu to byłoby nie do pomyślenia, ale zrobiłem to. Dlaczego? Bo chciałem i miałem do tego środki: Internet, wolność słowa, dzięki uprzejmości Marcina Iwucia dostęp do platformy, na której pojawiła się publikacja. Coraz bardziej zasadne wydaje się stwierdzenie, że chcieć, to pora na zdefiniowanie Polskiego Snu utwierdzającego człowieka w przekonaniu, że nie musi żyć od pierwszego do pierwszego za marną pensję, z pracy, której nie lubi? Że życie jest pełne możliwości dla tych, którzy mają odwagę, a czasem odrobinę bezczelności, aby zarówno czerpać ze świata pełnymi garściami, jak i dawać światu to, co w człowieku najlepsze: pracowitość, odkrywczość, chęć czynienia świata lepszym, umiejętność pokonywania własnych kto uważa, że się nie da, że świat jest zły i zniweczy wszystkie nasze starania, ma dwie możliwości. Może być zadowolonym z siebie narzekaczem, który będzie miał rację. Może też dać sobie szansę mylić się i wziąć przykład z człowieka, który grając przez 14 lat w NBA był jednym z najbardziej rozpoznawalnych graczy ligi. Zasłynął blokując legendę NBA – Patricka Ervinga (213 cm wzrostu), odebrał piłkę Michaelowi Jordanowi i Scottiemu Pippenowi. Muggsy Bogues ma zaledwie 158 centymetrów wzrostu. Natura nie dała mu wielkiego wzrostu, ale dała mu wielkie you work hard, if you’re focused and believe in yourself, it doesn’t matter what other people think. You can achieve anything – Muggsy mojej strony to już koniec wywodów o Stanach. Była to dla mnie wspaniała podróż za Ocean. Nie raz byłem szczerze zaskoczony. Czasem zniesmaczony tym, czego się dowiedziałem. Teraz bardzo się cieszę, że zdecydowałem się na tę wycieczkę. Podróże kształcą, skłaniają do przemyśleń i weryfikacji własnych przekonań. Przedstawiony przeze mnie obraz jest pewnym uogólnieniem, uproszczeniem złożonej rzeczywistości. Mam jednak nadzieję, że było to dla Was ciekawe doświadczenie i macie własne przemyślenia. Podzielcie się nimi w komentarzu. Ja tymczasem wracam do Nazwisko Jones pojawiło się w artykułach nieprzypadkowo. W okresie międzywojennym publikowano w Stanach komiks Keeping Up with the Joneses przedstawiający rodzinę, która usiłowała dorównać swoim sąsiadom. W komiksie wiele się mówiło o Jonesach, ale nigdy nie pojawili się jako narysowane postaci. Powiedzenie to keep up with the Joneses utrwaliło się w Stanach jako synonim oceny własnej pozycji przez pryzmat otoczenia i próba dorównania sąsiadom, znajomym, kolegom z pracy. Czyż to nie brzmi znajomo? Jedną trzecią tego tekstu pisałem w szpitalu, siedząc na średnio wygodnym krześle, stukając w ekran taniego smartfona, korzystając z aplikacji Notatnik. Świat daje nam ogrom możliwości. Korzystajmy.
h5TB6l.